Przyjażnie nastawieni do historii, twierdzą, że w dniu zgonu królowej Wiktorii. Ludzie z intuicją post factum,że w 1914 roku. Umarła wtedy epoka gentelmanów, narodziny miał czas masakry. Nasze drogie ( oj,drogie ) Panie, twierdzą, że 4 lata póżniej : przecież pozbyły się gorsetów i założyły znacznie krótsze majtki, spódnice przycinając do połowy łydki. Aha, czołgi zmieniły arenę wojen, a szyk zwarty, zastąpiono tyralierą. No i sztuka przestała cokolwiek znaczyć,a filozofia pogoniła w piętkę i chyba do dziś tak ma. Kino,kino, kinomania..
Wtedy umarł wiek XIX ? A kogo to obchodzi ?
Więc kiedy pochowaliśmy nasz osobisty, XX wiek: wiek naszych narodzin, doświadczeń, czasy burzliwe,chore i horrendalne, jak komp i internet ? Jak - Bardotka,Kazan , CZAS APOKALIPSY i pasteryzowane żarcie ? Jak odyseja kosmiczna Homo Sapiens ? Jak summa wszystkich strachów - bomba bomb ? Lata świetlne od nas, była sobie Ziemia,której nie znamy, bośmy się na niej narodzili; brak zatem nam rozumu i dystansu. Nie mnie dalej mnożyć zaistniałe byty : SKOWYT,pop,opart,zamilknięcie Brittena i casus Pendereckiego ; z awangardzisty,prostymi zabiegami, stał się klasykiem. Ach, i nobliści.... nam za karę ,im za poprawność polityczną. Uśmiecham się na myśl, że upały ekologów,przesłaniają nam wiedzę, wg. której nie żadne lasy deszczowe, ale oceany są naszą życiową ostoją. Ale ekolodzy, to święte krowy Zachodu; oni posiedli iluminację, im podatek od powszechnej naiwności. Chodż, siadaj, płacz i płać. Dadzą ci spokój.
Już wiesz, do czego zmierzam ?
Tamto stulecie było czasem satrapów. Hitlera ( austriackiego,miernego pejzażysty), Mussoliniego ( b.zdolnego publicysty), Stalina ( niewyświęconego popa ) i ich póżniejszych klonów : Perona, Salazara, Franco, Causescu, Breżniewa, Tity,Gomułki (tak mu się porobiło ),Novotnego, Mao-Tse-tunga, Sukarna,Ulbrichta,Mc Carthy'ego ( niestety) Sadata ,Asada, Mubaraka,Bumediena,Kadara ( umierał z pomieszanymi zmysłami,podobno z wyrzutów sumienia ), gen.Svobody, pewnego polskiego generała - też. Większość nie żyje, mniejszość podała cugle władzy rodzinie i pociotkom, jeszcze inni chodzą w glorii zbawców narodu i okolicznych gmin. Świat nie jest do końca nowy i inny, pokąd na wolności hula duch Miloszewicza,jemu podobnych, pokąd nie ma rozliczenia zbrodni w Czadzie, Darfurze, Ruandzie,Nepalu, Indiach, Pakistanie, Indonezji, Argentynie, Chile, Boliwii, Meksyku, Jugosławii, Bliskim Wschodzie, Sycylii,Iranie,Afganistanie; świat nie jest nowy, inny i piękny, jeśli dzieli się na endemiczne wyspy szczęśliwości i umiarkowanego doborbytu, a całą resztę.
Metrykanie, mentalnie, pozycyjnie - wciąż tkwimy w XX wieku, który nam ciąży jak chwała, sława, BÓL i gówno przy cholewach.
Pamiętasz, jak się pośpieszyli ? Koncert Jarre'a u stóp piramid, na powitanie XXI wieku; wymyślili go ci, którym sprawiało trudność liczenie do STU. Więc zamiast żegnać odchodzącego, witali nadchodzącego - o rok wcześniej. Wciąż jeszcze są przekonani, że 100 lat ma ich 99. Poparł ich nawet jakiś wybitny polski fizyk, bredząc coś o roku zerowym. Zemściła się nieznajomość arytmetyki - rok póżniej, bo NOWY WIEK witał już nie JARRE, a Vangelis i jego kilkadziesiąt bębnów. To powinieneś pamiętać.
A my sami, czy już żyjemy w nowym stuleciu, jeśli nie potrafimy nawet o milimetr unieść się ponad własną polityczną chorobę i pochodne przypadłości ? Okrągły Stół powinien znależć jakie-takie miejsce w muzeum, a nie dzielić do dziś nas samych ; nikt nie myśli,że jutro zdarzyć się może w każdej chwili ?
" Głowę zwiesił niemy."
Ps : dwa miesiące temu założyłem sobie stronę; jest mała , niepozorna, przygotowana do rozmów w niewielkim gronie,gdy tylko komuś znudzi się jazgot. W razie potrzeby ,zapraszam : www.agoretta.fora.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (10)