Napiszę to otwartym tekstem : dobijająca właśnie dwudziestego numeru, UWAŻAM RZE była gazetą oczekiwaną. Oczywiście, trudno tu o zachwyt u ekstremy publicznej; przyszło mi też "podziwiać" dość kompromitujące wypowiedzi grupy komentatorów, którym zawiść (?), poczucie zagrożenia (?), kazały wypisywać poglądy dalekie od kindersztuby. Ich prawo, a przyzwoitość przyzwoitością.
Środowiska konserwatywno-liberalne od początkowych zachwytów, także przeszły do krytyki : linia pisma, w którym jak się wydaje, cenione jest umiarkowanie, też budzi zaniepokojenie i już ozwały się głosy, zestawiające UWAŻAM RZE, z "Gazetą Polską".
Jednakowoż, to właśnie racjonalne umiarkowanie ma przyszłość na rynku mediów tradycyjnych; Polacy wszelkich ekstrem mają po dziurki w nosie i w coraz większym stopniu doceniają profesjonalizm. Świeżość, to też jest atut. Oczywiście, przyjdzie redakcji zmierzyć się z rutyną-- nieodłączną towarzyszką zbytniej pewności siebie.
Jeśli ja, człek już dość wiekowy, jestem w stanie wyobrazić sobie numer setny nowego pisma, znaczy to,że dokonano właściwej inwestycji; tam, gdzie Jachowicz bez wstrętu siedzi obok Rolickiego, tam jest też przestrzeń dla rozmowy o Polsce i świecie, bez paroksyzmów szaleństwa i głupoty. Tak sądzę.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)