DOKŁADNIE TYLE, ile warta jest nasza niezależność , poczucie nonkonformizmu, zdrowy rozsądek,empatia i umiejętna, racjonalnie brzmiąca asertywność. DOKŁADNIE TYLE, na ile jesteśmy wyceniani w oczach innych.
To nie my, to inni decydują o tym, jakimi publicznie jawimy się, niezależnie od osobistego, najszlachetniejszego nawet, chciejstwa.
We Wszechświecie i okolicznych gminach, oceniają, doceniają i CENIĄ nas nie za to kim jesteśmy,ale za to, jak nas widzą - w końcu- byty , jak my ..
Jesteśmy dziećmi rozumu, nie tylko przypadku. ; w odkłamaniu przestrzeni, w której się obracamy,jak satelity ciała nieznanej wartości - może nadeszła chwila ,warta odrobiny dystansu. Powiedzenia : STOP !
Przecież MYŚMY dziećmi rozumu, niemal w tej samej proporcji, co wpadki - jeśli wliczyć w to element pozaempiryczny : MIŁOŚĆ.
Więc jak jest; ileśmy warci ? Dokładnie - o tyle mniej, im bardziej kochamy siebie ponad wszystko. Czy w naszej słabości jest pierwiastek Dobrej Obietnicy ? Tak, . ale to rzecz do udowodnienia.
Zapytałem z głupia frant, na Facebooku : co daje i jakie korzyści wynosimy z obecności w przestrzeni tak niewiarygodnie publicznej , jak FB. Na blisko 170 znajmomych ,zwaliła się na mnie - dokładnie jedna korespondencja. Bardzo miła , sympatyczna i wg. szablonu. Ludzie nie potrzebują komunikacji,rozmowy, wymiany poglądów, intelektualnej burzy; potrzebują AUTOKREACJI. I mają, co chcą...
Pewne sformułowania powtarzam jak mantrę. : nie dla osobistej satysfakcji, nie dla potomności w rodzinie. TEMPUS FUGIT.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)