My w kołchozie dobrze mamy; wszyscy sprawiedliwie i po równo, roboty nie braknie, ziemi bierz - nawet tysiąc kwadratnym metrów, szkoły dla wszystkich, sklepy,a w nich - skol'ko ugodno. Tania wódka, car wielki, nieustraszony, przenikliwie w przyszłość patrzący, jak tatko.
My w kołchozie dobrze mamy; u nas nawet opozycja bez zagranicznych groszy nie pożyje, bo sama z siebie nic nie wylęgnie.
Taki jest sens entuzjazmu w złotych ustach czołowego polskiego neosocjalisty, tow. Piotra Ikonowicza. I dziwi się nam tow. Piotr, że my tego Edenu, nie potrzebujący są. My,znaczy, w Polsce. Gospodi !
Ja rozumiem - sentyment do ziemi przodków,czasami rzuca się na mózg; to przypadłość dosyć pospolita, jak rozrosła kapusta na Białorusi, a bat'ko powinowaty ; jednak w tym ogniu chwalby, tow. Piotrowi kadzielnica wyschnie.
Wczoraj Lepper, Ikonowicz dziś. Kto następny ? Do kolejki proszą.
A tak między nami : lidera opozycji polskiej jakiś polski sędzia wysyła na badania do psychiatry. Wysoki Sądzie ! A nie powinniśmy zacząć od rzeczy mniejszych ? Czy wczas przebadano pana Ikonowicza ?
Zaiste, Bracia i Siostry : Ikonowicz na prezydenta ! Białorusi ..
http://www.youtube.com/watch?v=idPwl0gxRpY
Serdecznie polecam niniejszy link : BAT'KO w żywe oczy - o internecie i Biblii. Posłuchajcie "słów skrzydlatych " ..
.
v


Komentarze
Pokaż komentarze