adam128
adam128
adam kadmon adam kadmon
227
BLOG

LUDZKA WDZIĘCZNOŚĆ

adam kadmon adam kadmon Polityka Obserwuj notkę 0

                                                 Jako osoba ludzka,czyli z przewagą atrybutów czyniących mnie człowiekiem, jestem serdecznie zobowiązany moim Rodzicom,za proces wychowawczy,w efekcie którego, pojawiło się w przestrzeni publicznej coś takiego, jak niejaki  JA.

                                              Ojcu memu jestem stokrotnie wdzięczny za to ,że nie wpier...do mojego wychowania, bo jako urzędnik kolejowy średniego szczebla, znał się tylko - na hodowli królików, ze szczególnym uwzględnieniem   ras dużych i wielkouchych - belgijskich i francuskich, miał  dzieci z pierwszego stadła , nad którymi sprawował podobny nadzór; nie miałem się - po czasie - czemu dziwić.

                                               Moja matka, rodowita wilnianka, nie z  jakichś Trok czy Nowowilejki , nauczyła mnie  miłości do ksiąg. Do czytania, rozumienia i odnoszenia się. Tego ostatniego nie umiała  z resztą .  Do kanonu swego  zaliczała    Kraszewskiego, Orzeszkową i Prusa,potem długo, długo nic  i następowała  Fleszarowa- Muskat , i pochodne. Wybredną nie była, ale pogardzała Sienkiewiczem  ; zmieniłaby zdanie, czytając  POŁANIECKICH, ale uznawała go za efekciarza i koniunkturalistę, tworzącego pod własną popularność. Zmieniłaby zdanie o autorze POPIOŁÓW, gdyby przeczytała  WALKĘ Z  SZATANEM.  ( nie posługuję się w texcie literką z z kropką, bo cofa mi  wyrazy; pomocy ! ), ale nie miała okazji.

                                 Pamiętam rok 1962; dwa  lata po przeprowadzce do Sz.  Z biblioteki wzięliśmy : ona - SPOWIEDZ CHINKI,  a ja -  Zywoty Diabłów Polskich;  znakomite.   Wbrew temu,co zechcielibyście twierdzić, kto chciał, to czytał, co chciał.  W powiatowych zasobach, liczących tomów piędziesiąt kilka tysięcy, bez trudu dostałeś Platona, Arystotela, Tomasza i Augustyna, Parnickiego z jego kollosal epiką fantastyczno-historyczną; wystarczyło biblio-babie wskazać najbardziej zakurzone regały.  Oczywiście, rozwijało się to w czasie, wspomagane skromnymi zakupami,bo Tatko kupno literatury, uznawał za fanaberie.   Lektury budowały język, język tworzył myślenie, myślenie przeradzało się w krytyczną refleksję, a ta  powodowła z czasem zachowania cokolwiek ambiwalentne. Człek stawał się młodym gniewnym, pełnym samowiedzy i nadbudowy, i bluzgał ... Bogu.

                               Czy szkoła miała w tym udział ?  Tak, jak kto chciał. Socialismo o muerte ! Jednak , wnet potem, po wprowadzeniu przez tow. Wiesława boddzców materialnego zainteresowania :   CO KROWA MA NA GŁOWIE ?  ROGI  ? G... PRAWDA - BODDZCE !  -                Klub Młodej Inteligencji   KAMI, był jak się zdaje, na długo przed KOR-em, ośrodkiem niezależnego myślenia, nastawionym na kontestację rzeczywistości; wielu z ówczesnych członków  nie pamiętam,ale  kolegi kaowca z miejscowej komendy MO nie zapomniałem. Jako emerytowany komendant policji, w nieodległym mieście poległ śmiercią absurdalnie tragiczną - zabił go pirat na pasach w samym centrum.

                                    Komu się chciało , ten czytał wiekopomnego  SPUTNIKA  made in USSR; przepiękne pismo z kredowego, niepalnego papieru, z fantastycznymi fotogramami, kto chciał, szedł do astronoma Giedrysa i dostawał po znajomości ,do przewertowania -  AMERYKĘ. .  I oglądał  w obserwatorium filmy, sprowadzane z  ambasady USA - poza wszelką kontrolą.

                                               Dziwne czasy, czasy  skazujące na dziwne zycie, z perspektywą nie- prędkiego otrząśnięcia.  Przecie- mówiono - nie stanie się zmiana za czasów naszych. Gdy stała się, świat nasz wcale nie otworzył się na NOWE,  WSPANIAŁE, WOLNE.   Raczej, dzięki geszaftowi magdaleńskiemu - na PRL  2  i pół.

                                             Jednak mamy dorosłe, tak jak ja, stare cokolwiek, DZIECI.  A one mają swoje, czytające teraz pierwsze  we własnej biografii , literki.

                                         Niech czytają, niech myślą, niech bluzną  czasem od serca , byleby z tego coś dobrego powstało i wyrosło. Bo na nas, Mili, wcale nie kończy się świat.

                    PS : Krzywym mordkom, kontestującym dziś układ okrągłostołowy :  spisano wszystkie czyny i rozmowy. I nie tylko poeta pamięta , ile kto z kim wódy wychlał.

 

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka