Nie,abym gościa specjalnie lubił; nie znam go. Więcej - z reguły złośliwcy nie przepadają za sobą i to wzajemnie. W moim przypadku obrona Libickiego jest wynaturzona,bo ja słyszałem o pośle, a on nawet nie domyśla się istnienia tak wybitnej osobliwości, jak ja.
Bronię Libickiego z dwóch powodów: pierwszy jest ten,że on kaleka. Człowiek niepełnosprawny. W cywilizowanych krajach, do których aspiruje się nad Wisłą, kalek się nie kopie, to nie do pomyślenia. Najwyżej , ignoruje. Kalek, osób niepełnosprawnych, o różnych zakresach dysfunkcji, mamy ok. 10% populacji ( wraz z dziećmi - a te mają rodziców,często myślących) ; to jest spory elektorat, o czym warto wiedzieć i nie zapominać. Na tyle duży, Panie a Pany , Damy i Gospoda, że nie wolno go ignorować, skoro można na nim ujechać,ale też - przejechać się tęgo. Aluzju poniali ? No.
Niepełnosprawni, obok lesbijek, gejów i hermafrodytów,czują się ludżmi wykluczonymi i - jeśli chodzi o poszkodowanych kalectwem / inwalidztwem, z reguły tak jest. Czują i mają na to dowody, że są w cywilizującym się kraju , ludżmi drugiej kategorii. Warto o tym pamiętać i zawczasu pomyśleć. POMYŚLEĆ, tak ? Zamiast bezrefleksyjnie drzeć mordę na faceta, na wózku.
Pomsta jest nie tylko rozkoszą bogów.
Drugi powód jest taki,że swego czasu polubiłem tatkę Libickiego juniora;to całkiem rozsądny gość, jak wielu Pyrlanderów starszej daty. Cenię jego poglądy i dokonania, i
do końca nie sprecyzowane sympatie promonarchiczne,za co z kolei mam uznanie dla juniora. Ten jest członkiem wielkopolskiego Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego, to tak, jakby był, członkiem Konfederacji Spiskiej, gdyby był mną.
Stąd też wcale nie jestem kontent z ostatniego Twojego kwiatka, drogi U'RZE.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)