Nie mam ochoty komentować wyroku na Rymkiewicza. Nie mam ochoty odnosić się do żródeł odwzajemnionej nieżyczliwości. Ani też - do biografii poety i redaktora. I ich etnicznych korzeni. Mogę i powinienem podkreslić wypowiedż rymkiewiczową w wywiadzie dla braci Karnowskich w U'RZE, w ktorej jako Polacy dzielimy się na patriotyczną mniejszość i sprzedajną, koniunkturalną większość. Prawo póżnego neoromantyka, prawo zawarte w licentia poetica. Mogę z taką diagnozą społeczną, co najwyżej, tylko żle się czuć. Bo co z pozytywizmem ?
Rymkiewicz jest starcem, który gra o panteon dla siebie - na razie niedostępny.
Rymkiewicz, wedle wyznania, jest człekiem pogodnym i szczęśliwym. Ma zapewne jeszcze odrobinę czasu na udowodnienie stałości swoich poglądów. Ale, i co najważniejsze, jest poetą. A poetów nie godzi się włóczyć po sądach. Historia wystawi GW niezłą laurkę, czy to się komuś ( Michnikowi ) , podoba, czy nie.
Jak rada ? Nie czytać. Gazeta jest takim samym towarem, jak bułka, masło i inna gazeta. Sensem jej istnienia - czytelnik, w dodatku przychylny. Trudno będzie GW mieć rachuby na zwiększenie dalszej życzliwości. Rynek mediów na razie mamy pojemny i co dowodzą ostatnie wypadki, wciąż posiadający miejsca do zagospodarowania.
Sąd w ramach kompetencji, okazał się prawem. My bądżmy tylko sprawiedliwi. My, wciąż wierzący w empatię.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)