Coś złego dzieje się w Priwislanskim Kraju, wkoło spopielania zwłok. Lata całe święta nasza Cerkiew nie miała obiekcji; raptem - sru, z grubej rury. Egzekwie, zgodnie z wolą Prześwitnego Synodu, patriarchów i archimandrytów, odprawiane być mają nad CIAŁEM, nie nad prochami. Chociaż powiedziano : z prochu powstałeś, w proch się obrócisz. Znaczit wot tak : do świątyni idą zwłoki, ubrane w wypasioną trumnę, po uroczystości są przekładane do trumny z kartonu i ulegają w krematorium spopieleniu. Coś mi się widzi, Rebiata, że to nam dwakroć podroży koszta pochówku teściowej. Azaliż warto i kto za tym stoi ? Jakie lobby; wytwórców akumulatorów, czy samochodowych gaśnić ? Żydzi, czy rowerzyści ? Cui bono, cuius salute ?
Szanowne firmy pogrzebowe, nie dajmy się zwariować, nie dajmy wpuścić w maliny. W try miga wymyślcie przenośne ossuaria wielokrotnego użytku. Zgodne z wszelkimi zasadami Dobrej Praktyki Sanitarnej. Tak ? bo inaczej grożą Wam zatory, bankructwa i użeranie z popami. Myślcie, myślcie; kiepełe potrzebne od zaraz.
A Ty ,o ludu pobożny dowiedz się, że w popskiej nomenklaturze zafunkcjonuje termin - utylizacja zwłok. Takie najnowsze określenie kremacji.
Już poszedł hurkot po naszym interstepie; nie wierzysz - języka zasięgnij.
Sezon ogórkowy mamy w pełni.



Komentarze
Pokaż komentarze