Dziś grupa ludzi upomniała się pod Sejmem o los zwierząt. Wnioskowano o bardziej restrykcyjne prawo dla sadystów, drani, odmóżdżeńców, psychopatów, idiotów pospolitych i cynicznych, pozbawionych empatii drani, innymi słowy - dla naszych współbraci w rozumie. W mediach ujawniane są szokujące przypadki obchodzenia się ze zwierzętami : bydłem, końmi, kotami i psami. Zwierzeta są głodzone, odwadniane, torturowane, ubijane w nieludzkich warunkach, służą do prymitywnych, okrutnych, rozrywek, są także przedmiotami psychomanipulacji, wpędza się je w ciężkie choroby, w tym także - psychiczne. Zwierzęta są przedmiotami i jako takie, nie zasługują na ochronę i humanizm. Ludzkie potwory, w obliczu udowodnienia im oczywistego draństwa, karane, owszem są. Najczęściej na "zawiasy" i symboliczne grzywny, ponieważ sądy z troską pochylają się nad ubóstwem i ciężkimi opresjami katów.
Inną ( pozornie ) kategorią jest zmuszanie, tresowanie zwierząt na potrzeby niewyszukanej rozrywki. Ileż śmiechu i wesela wzbudzają kretyńskie filmiki, umieszczane w necie, biorące udział w najrozmaitszych idiotele, gdzie za clou programu służą sceny z anormalnymi zachowaniami "podopiecznych". Sfilmowana scena, w której na wirażu wywraca się kłusak, ujęcia zwierzaków cudacznie poprzebieranych, ufryzowanych, pozujących do debilnej opowiastki, to częsta postać naszej niewyszukanej kamerą zabawy. Boki zrywać !
Zwierzętom, zwłaszcza psom, zdarza się zabić człowieka. Powstają relacje w kanonie newsa z najwyższej półki,epatujące zgrozą i komentarzami dla idiotów.
Pies, który całe swoje życie przechodził gehennę u nieludzkiego człowieka, może w ten sposób rozładować frustrację. Jak do tego dochodzi ? Dobry pan dba o swój dobytek , dom, mir domowy, rodzinę i chudobę. Więc od szczeniaka wychowuje psa : głodzi go, bije, wiąże krótko, przetrzymuje w ciemnicy, izoluje, szczuje i znów bije, gdy zwierzę nie spełnia oczekiwań dobrego pana. Tak u sąsiada wyrasta bestia,bo wychowała i ukształtowała ją druga, poważniejsza bestia. Są psie rasy, które posiadają wrodzone cechy waleczności, u których te cechy stymulowano. Rottweilery, ponad dwa tysiące lat temu, na alpejskich łąkach, służyły rzymianom do walki z niedżwiedziami, atakującymi stada.
Dziś prowadzi się umyślne krzyżówki wielorasowe dla otrzymania oczekiwanego produktu : psa-zabójcy, walczącego na pokątnych arenach. Tak, także w Polsce. O takich procederach wiedzą sąsiedzi, znajomi, nierzadko policja. Straż dla zwierząt z organizatorami takiej działalności boi się zadzierać. Jej przecież, na dobrą sprawę , też nic nie chroni.
Najwięcej ludzi poszkodowanych jest na wsi, od kłów zdziczałych watah kundli. Odpowiedz sobie sam, skąd biorą się dzikie stada polujące na jedzenie, w obrzeżach wsi, osad, na przedmieściach. Kto za tym stoi, komu wszystko jedno, co w ostatecznym rozrachunku, stanie się z jego niedawnym pupilem. Bo dorósł, żreć chce i się znudził.
Los i do pewnego stopnia, świadomy wybór, zdecydowały, że ja , mieszczuch - od ponad ćwierć wieku jestem wieśniakiem. Od początku istnienia własnego domu, towarzyszyły nam psy. Psy domowe, wygrzewające się w cieple naszych ścian, otoczone miłością, opieką, w zamian oferujące to samo i - psie, bezwarunkowe przywiązanie. Na początku były wilkopodobne mieszańce, od ponad dwunastu lat - rottweilery. Nie ma milszego psa, od rottka przytulonego do Twoich nóg, gramolącego się mimo wagi - na Twoje kolana. Spoczywającego obok małego dziecka i pilnującego, aby uchowaj Boże, nic się małemu człowiekowi nie stało. Witającego Cię całą psią radością, gdy wracasz z pracy,czy delegacji. Jesteś jego panem, jesteś jego starszym bratem. Nie bój się ; on zna swoje miejsce w hierarchii Twego stada, jeśli TY sam także je znasz.
Wyznacznikiem humanizmu nas wszystkich i każdego z osobna, jest stosunek do zwierzęcia. Podejmijmy ten temat nie od święta. Dziękuję i pozdrawiam czytających.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)