CHODZI o prawo wyborcze,które traktujecie jakoś tak, per nogam. Posiadacie je od zawsze, bo od zarania II Rzplitej, żle się z nim obchodzicie obecnie, a Kongres Kobiet Polskich, nawet nim się zaczął ,już stał się przedsięwzięciem fasadowym.
Gdybyście rzeczywiście chciały coś osiągnąć: władzę, wpływy, pozycje na świecznikach, to raczyłybyście być SOLIDARNE. Solidarne z innymi siostrami w rodzaju. A jak jest , każdy widzi, rozumie i niesmaczy się.
Czas najwyższy, abyście raczyły nareszcie ruszyć głową, a nie zgoła innym aspektem osobowości. Inaczej na nic szlochy, na nic pretensje, do d ... ambicje i zamiary. Parytetami to po najbliższych wyborach będziecie sobie tapetować kuchnie i pawlacze w przedpokoju. Taaak !
Ja , człek w sile wieku Wam to mówię : uwolnijcie się raz na zawsze od męskiego, Boże pomiłuj, paternalizmu; zjednoczcie się. To ostatnia być może chwila, moment historycznej rozgrywki, aby durnemu chłopskiemu plemieniu dać popalić raz, a dobrze. Odsuwając tych androgynów, zniewieścialuchów, maminsynków, dupków zza politycznych krzaków - od władzy, od koryta. Niech ci "dzielni mężowie" pokażą, na co ich stać na bezrobociu.
No Babeczki,do boju! Pierwszy Wam zatarabanię w dzwony rurowe, na zwycięstwo.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)