Czy mamy wodza, przewodnika, autorytet polityczny, moralny ? Potrzebny nam taki ? Jeśli tak, skąd go wziąć ? Z importu, bo lokalma populacja wyczerpała proste możliwości? Przewodnik oznacza - przewodnictwo. Pal sześć - stada baranów, pal sześć - ślepców. Ale myśmy, wg. Freedmana - normalni i rokujący są ! W wybór między medialnym wzorem Marszałka a Dmowskiego, wkrada się zatupana,zgnojona legenda Witosa. Pamiętamy : " BIGDA IDZIE " ?
Sorry Memory, ale jesteśmy społeczeństwem ze wsi rodem. Warto o tym pamiętać. Nie wstydzić się, bo nie ma czegoś gorszego, od zawstydzenia korzeniami absolutnej większości nas.
Potrzebny nam koniecznie przewodnik stada, czy tylko samo stado - świadome własnej wartości. Pamiętające, że nie tylko my ze wsi. Skandynawowie bez wyjątku - też. I nie jest to problem bycia/ niebycia. Los i geografia tak chciały. Długo jeszcze będziemy ludem piwa , nie wina : żaden wstyd.
Zapewne, do wyznaczania standardów życia publicznego bardziej pomocny okazał by się pan Król od pana prezydenta.Ale i do tego trzeba dojrzeć. Wiedząc np. że monarchia w takiej zasobnej Szwecji , tańsza i sensowniejsza jest od, bardzo przepraszam , polskiej prezydentury.
Musimy coś zrobić z własną niepodległością, z poczuciem polskiej dumy, nim na Wawelu zasiądzie desygnowany przez brukselską omnipotencję - Jego EXCELENCJA PROTEKTOR. Jakiś miły, kulturalny, europejski Niemiec. W sumie - fajny gość.
Pozdrawiam Czytających.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)