Przyjęło się w biznesie reklamiarskim, ostatnimi czasy, najmować do pracy celebrytów i artystów,w charakterze kreacji idiotycznych, w czym celują instytucje zdawałoby się śmiertlenie poważnie - mianowicie banki. Granie idiotów satysfakcjonuje celebrytów, w zależności od umowy o kasę. Zdaje się, że w Polsce to interes rozwojowy.
Powyższa konstatacja ma bezpośredni związek z wynikiem wczorajszej rozgrywki wyborczej. Uprawniona większość krajowców nie poszła do urn, ponieważ w swojej powadze uznała, że kreacje naturszczyków w naszym Churale Ludowym, nie gwarantują wysokiej jakości rozrywki. Pozostając w domu i zagrodzie, dano temu wyraz. I w związku z powszechną ciszą wyborczą,wybrano ANI MRU-MRU, odpuszczając paniom i panom z pretendenckiej menażerii.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)