CO można przyzwoitego i dobrego powiedzieć o firmie handlowej , wciskającej się w każdą naszą przestrzeń, połykającej jak demon Moloch, energię pracowników, stosującej dumping dla zwabienia klientów, wykorzystującej polską falę narodową na rzecz EURO 2012, wciskającej po atrakcyjnych cenach - erzatz, kit i pic w oko, a nie towar ?
To nie jest polska firma; jej satanistyczna pogoń za zyskiem bierze się z iberyjskich żródeł. KAŻDY JEDEN NASZ AWANS na rzecz tej firmy jest gwożdziem do trumny dla naszej rodzinnej przedsiębiorczości.
Nadchodzą dni sprzeciwu; wobec drenujących polski rynek, obcoplemiennych molochów - także.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)