Lubim Berlusconiego, my Lechici. Swój chłop i lepszy cwaniak, Włochy ma na folwarku, a fornali w kieszeni. I w dodatku pies na kobitki ! Ciekawość, czy pojedzie na pogrzeb swojego idola, Kadafiego (Kaddafiego ?); w końcu winien mu coś po śmierci, jeśli za życia całował w rękę.
No i te bunga-bunga. Bez Muammara będą jak namiot bez śledzi.
Podobno pomagamy nowej Libii - ile na tym stracimy ?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)