Nadobnemi usty pana ministra, nasz prześwietny rząd, zwrócił się do frau Angeli o stymulację. Oczywiście, nie o tę, o której pomyślałeś lecz dotyczącą dalszej integracji, federalizacji, fraternizacji, bo jakby nie patrzeć, euro ratować trza. Euro potrzebne nam równie mocno, co piąte kółko u wózka. Nie powinniśmy w zasadzie mieć nic przeciw, jeśli tylko dochód jednego zaganianego Polaka przewyższy uzysk jednego pracowicie uprawiającego sjestę, Greka. A bezrobocie ustabilizuje się na poziomie pięciu procent.
W tym jednak celu powinno się zrobić porządek z naszą znamienitą Konstytucją, owszem, wciąż podkreślając niepodległość polską, suwerenność, jedność geograficzną, moralno-polityczną i religijną, oraz co tam jeszcze, ale też wyrażając otwartość na procesy integracyjne w łonie Matuszki-Europy.
W zasadzie tylko po to, by Prezes się nie czepiał, a Solidarna Polska, szukała sobie innego pola do Popisu. Gdyż, cokolwiek by nie rzec i wbrew podłym kalumniom, wcale nie chodzi nam ( oświeconym ) o to, żeby tam ,gdzie były orzeł i reszka, pozostały reszka i rzeszka.
Czy co tam wolisz.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)