.. z pisuaru .
Ten tekst miał się ukazać wczoraj, ale - o ile pamiętam - zajmowałem się w tym czasie sprawą dla mnie poważniejszą.
Kto to jest red. Marek Król, wiedzą wszyscy, zatem aby nie przedłużać, pominę tu aspekty osobiste, biograficzne i przebieg kariery zawodowej. Jak również i to, że od pewnego czasu jawi się publicznie jako neofita prawej strony Mocy. Zapewne wyręczy mnie tu ktoś dalece poważniejszy i doświadczeńszy.
Otóż przedwczoraj,czyli 9-go stycznia, w godzinach wieczornych , na facebooku ukazała się następująca notka, sygnowana Królem.
Mija druga doba, a PONIŻSZY tekst wciąż wisi na Królowej tablicy, skomentowany przez sto kilkanaście osób, udostępniony ponad tysiącu znajomym z profilu. Wynika z tego, że Król umieszczając stenogram, nie był pod wpływem, bo inaczej, już następnego dnia, wykasowałby w diabły. W co gra Król, ja nie wiem. Czy jest to jego osobisty udział w wojence elit, czy egotyczna zemsta, czy zwyczajny humbug. Wart jednak zastanowienia kontekst sprawy. Ten mianowicie, że coraz bardziej wszystko to, co się dzieje tu i teraz, dzieje się w Polsce, czyli nigdzie. Możliwe jednak ,że padło Królisko ofiarą prowokacji i manipulacji, ale to też się w pale nie mieści ; taki znów pierwszy naiwny, to on nie jest.
Ps : Co do Patryka Grzybowskiego, to napisał mi że pakuje manele i znika stąd, zbanowany przez pana Jankego.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)