Osobiście znam bardzo mało szczerych demokratów. Zdarza się mi to, pomimo obracania się w środowisku aż nadto rozpolitykowanym. Znam więc mało demokratów,chociaż podobno, naród nasz jest nimi nasycony.
Znam z opowieści prasowych i dowcipów lepszych lub gorszych, w telewizorniach sprzedawanych, jednego szczerego antydemokratę, a jest nim,albo tak mu się wydaje, Janusz Korwin-Mikke. Nie znam ani jednego republikanina. Takiego, godnego uwagi. Być może nim jest , albo mu się zdaje, redaktor Ziemkiewicz. Temu wszystko co republikańskie, kojarzy się z pięknymi objawami sarmatyzmu, niezależnie od tego, że sarmatyzm jako zjawisko społeczo-kulturowe, wyrodził się dość szybko i hadko.
Gdy kilkakrotnie pytałem w TEJ ekumenie, czym jest republikanizm dnia dzisiejszego, czy faktycznym ,statystycznym zjawiskiem, czy tylko tezą do udowodnienia - serio i na temat, nie odpowiedział nikt. Pewnie nieistotne. Bo o czym tu gadać ?
Oczywiście, można marginalnym mgnieniem uwagi, zauważyć, że największym znanym nam demokratą medialnym, jest red. T. Lis, ponieważ skutecznie głosi pochwałę demokratycznej większości, a przecież wiadomo, że ta większość, to on i jego druga, aktualna połowa. Jednak uwaga ta niczego istotnego nie wnosi. Lis jaki jest,każdy widzi. Ja najbardziej - jego wystylizowaną jąkaninę na planie.
Trudno w Polsce dnia obecnego, dywagować o demokracji,jeśli ma się, jako punkt odniesienia, pozycję konsumenta w gronie takich samych spożywców. Przy odrobinie umiaru i zdrowego rozsądku, pozwalamy sobie stwierdzić, że to, co oferuje nam SYSTEM , jest tylko i wyłącznie partyjokracją, z jej wszystkimi patologiami, wynaturzeniami i PR-em.
My , Lechici, nie mamy dobrych tradycji demokratycznych, bo wszysto prawie jawi się nam przypomnieniem anarchii szlacheckiej. A to uwiera, jak odcisk w nowych lakierkach, na zaślubinach Europy. Z Azją ?
Postulat demokratyzacji demokracji, jest więc z wszechmiar słuszny, konieczny i pożyteczny, bo służy nie władcom z wyboru i manipulacji, ale społeczeństwu obywatelskiemu. Jaki stąd płynie wniosek ? Ano taki, że miast na wyprzódki, oglądać się na demokrację europejską,tę uwspółcześnioną mutację demokracji socjalistycznej ( WIESŁAW, WIESŁAW !! ), lepiej z życzliwością i rozumnym zainteresowaniem, poczytać w wolnej chwili to wszystko, co publikuje między nami niebanalny obserwator i analityk - JAN HERMAN, współbrat naszego getta. Czego Wielmożnemu Państwu doserdecznie życzę, gdyż gość może mieć znacznie więcej racji, niż nam się poobieżnie wydaje.


Komentarze
Pokaż komentarze