adam kadmon adam kadmon
574
BLOG

HENIEK : POWALAJĄCY EPILOG

adam kadmon adam kadmon Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 10

O przypadku Heńka pisałem   1-go czerwca : ubogi rencista ma na swojej łące  stawek,  wziął więc  sieć i nałowił w nim  ryby szt. 9 , w tym 3 okonie, 2 karaski, 3 krąpie zwane picusiami i 1 płotkę. Wartość połowu - 9  złotych polskich  i 5 groszy tej-że narodowości.. Wskutek donosu do prokuratora, autorstwa  prawdopodobnie  PZW , oskarżono go o kłusownictwo. Albowiem ziemia, Heńka, staw Heńka,  i woda  takoż, ale ryby już nie. Trafiły tam  z okolicznej rzeki, gdy wylała. Mądry prokurator pomyślałby o tym, czym naraził się koncesjonowanym  wędkarzom rencista Heniek,  a znając samo życie, sprawie  łeb ukręcił i było by po sprawie. Mądry tak, ten nie. Ten do sądu poleciał.  Sąd uznał szkodliwość czynu i rencistę pokarał  trzema miesiącami ograniczenia wolności, z obowiązkiem wykonania  prac społecznie użytecznych.  Ten-że sąd w swojej mądrości okazał  litość i wykonanie kary warunkowo zawiesił. Więc nieustający prokurator, do sądu wyższej instncji : sru-tu-tu, tup,tup.

                                  Aha : sąd nie miał żadnej pewności, że Heniek posiadając  wodę stojącą, pozyskał ryby z wody płynącej.  Więc  dano wiarę jednej ze stron, silniejszej ,chociaż  nikt na oczy nie  widział, jak ryby z rzeki, do  heńkowego  stawku sobie  przechodzą. Bo, proszę Państwa, mogły też przylecieć ; tę banalną prawdę zna każdy   wędkarz, zwłaszcza zrzeszony. Odbywa się to następująco : leci sobie  ptaszka wodna, płetwiasta, zobaczyła    spłachetek wody, to i wzięła , przysiadła. Druga i trzecia też, albowiem one  tak mają.  A  wraz znimi, uczepiona do pierza, ikra  . Ikra lubi  wędrować; gdyby nie lubiła, to większość bezdopływowych stawków zapełniałyby stawonogi, raki- pustelniki i puszki po piwie.  Ergo - proces był poszlakowy.

                      Razem spraw było pięć. Ktoś za nie zapłacił. Może nawet  odbyła się wizja lokalna z udziałem zbrodniarza ?

                        To wszystko skończyło się, jak musiało :  sąd wyższej instancji, w poczuciu totalnego absurdu, heńkową aferę odesłał do kosza. Pozostaje niesmak i sieczka w głowie. To na coś takiego łożą podatnicy ? Żeby mieli się z czego śmiać satyrycy i Kamil Durczok ?  Przecież to historia prawdziwa, z prawdziwym człowiekiem w roli głównej, który dotąd nie może pojąć, skąd tyle we władzy determinacji , złej woli, wręcz opętania, byle tylko Heńkowi dowalić.  Ja podejrzewam, że podobnie  jak wielu naiwnych, prostodusznych, wierzących w szczerość intencji państwa i jego agend, podreptał inawlida  do sądu, z nadzieją ,że to wszystko to jakiś żart, nieporozumienie, pomyłka. A że biedny  jest  Heniek, to i  papugi na wszelki wypadek nie brał.  Albowiem po co ?

                                 Po tym wszystkim, papuga  jakiś niedurny, Heńka sam znalazł.  I  teraz pan Henryk rażno się odgraża, że pójdzie do sądów, trybunałów i samego Strasburga, by o godziwą rekompensatę w treści i formie, o satysfakcję  z państwem polskim walczyć. Za sponiewieranie człowieka, który  na swojej  ziemi, w swoim oczku,  9 rybek skłusował. Na tego państwa  szkodę i ubytek.

                             Ludzie, czy  w naszym kraju Dzień Świra panuje cały rok ?

 

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka