"... SIEDZĘ SOBIE w Białogardzie, gdzie zamglone światła lśnią..." , śpiewała Maryla Rodowicz, dodając zaraz, że obok niej jest niejaki Tadzio-twardziel. Najwidoczniej była pod wrażeniem miasta, z którego pochodził były prezydent, Aleksander Chromy.
W rolę Tadzia, wcielił się obecnie pan poseł Czesław Hoc, szef środkowopomorskich struktur PiS-u, znaczy tut. parteicapo.
O szpital białogardzki powiatowy, poszło, o jego najbliższą przyszłość. Panowie : starosta Hynda, burmistrz Bagiński, wicestarosta Raczewski - kolejno - w cywilu , skarbnik PiS w regionie, członek zarządu regionu i sekretarz partii , podjęli decyzję o przekształceniu ich publicznej lecznicy, w spółkę prawa handlowego. Podobno jest to obowiązek nałożony , no - nałożony i już.
" Mając na uwadze przede wszystkim dobro samorządu lokalnego , po ponad dziesięcioletniej przynależności , złożyliśmy rezygnację z członkostwa w partii. " - naPiSał burmistrz Bagiński, w imieniu tej trójki.
Z ich poglądem dot. przyszłości szpitala niezgodził się poseł Hoc i złożył panom propozycję ultymatywną : albo zrezygnują z pomysłu, albo fora z partii. Więc panowie wstali i pożegnali się z partią uprzejmie. Dodając w cytowanym wyżej oświadczeniu, że " nasza decyzja podyktowana jest koniecznością oddzielenia zadań samorządowych od dorażnej walki politycznej."
Dzisiaj Rada Powiatu Białogard miała podjąć decyzję o przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego ; za nią zagłosują starosta Hynda, wicestarosta Raczewski i burmistrz Bagiński, ze swoimi zwolennikami. Przeciw będzie opozycja z P O , czyli dokładnie tak, jak tego życzy sobie pan poseł Hoc z PiS-u.
( zródło : Gk24.pl )


Komentarze
Pokaż komentarze (4)