Morał skierowany do naszej w sumie żałosnej klasy politycznej brzmi : uważajcie, albowiem nawet nie zorientujecie się , gdy przekroczycie cienką, czerwoną linię. A wtedy - nie ma pomiłuj. Nawet naród tak zgnuśniały, apatyczny i odległy gwałtownym zrywom, posiada określoną constans tolerancji. Biada bezczelnym, którym się zdaje, że mogą wszystko.
Co do Ukrainy : dziwne, jak szybko ludzie zapominają, że Janukowycz był legalnie, demokratyczne wybranym prezydentem, że ktoś tytułem wolnej woli , dał mu władzę nad ludzmi, obszarami i aparatem. Nazywają go dziś satrapą, TYRANEM, dyktatorem. Przecież sami wybrali żula , gościa z bandycką przeszłością, na SWOJEGO prezydenta.
Nie dziwota, że teraz gwiżdżą na widok Tymoszenko.
Widok żywego reliktu pewnej rewolucji , boli. Boli, jak cholera.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)