Polak, obywatel ukraiński , Leon Polański , zginął na Majdanie 20-go bm. Miał prawdopodobnie 39 lat, pochodził z miejscowości Żmerynka , od lat zamieszkiwał w Kijowie, był kolejarzem. Zostawił żonę i dwoje dzieci. Od grudnia 2013 roku należał do Sotni Barskiej. Ochotniczo zgłosił się do Samoobrony Majdanu. Prawdopodobnie był jednym z dwóch poległych tam Polaków. Szefostwo Majdanu do tej pory nie może policzyć wszystkich poległych , gdyż 82-88 osób rozpoznano, jednak los ponad 200-tu nadal jest nieznany.
Europoseł Jacek Kurski łazi po przekaziorach i lansując się w majdańskim klimacie, za przestrzeloną tarczą opowiada, że pokazano mu na Majdanie film z egzekucji człowieka , który przed zabiciem " głupio gadał" , że ma żonę i dwoje dzieci. Kurski nie dopowiada, kto go zastrzelił , jednak mówi, że dla tamtych ludzi zabić Polaka, to nic wielkiego. Jakich ludzi, panie Kurski ?
Na Majdanie zmienionym w wielki KOSZ , lud nadal trwa w oczekiwaniu na roztrzygnięcia. Czy tym razem usłyszymy o skrytobójstwach ? Czy Ukrainie grozi anarchia, bo nikt tam nie wierzy już politykom ?
Tak zwyczajnie, bez emocji, co wiemy o dzisiejszej Ukrainie ?
Niektórzy nawołują do uwolnienia Krymu - był przecież "wielkodusznym" darem dla ukraińskiej republiki rad, gdy pierwszym sekretarzem KP Ukrainy, był już ( chyba) niejaki Nikita Chruszczow.
Darczyńcę pamiętamy ; Krym dziś okazać się może nową puszką Pandory , dla naszego także regionu.
...................... .......................................... ..........................
PONADTO UWAŻAM , ŻE CZAS JUŻ NAJWYŻSZY WYZWOLIĆ Z SALONOWEJ ZSYŁKI DO LOCHU , BLOGERKĘ O NICKU DIVINA RUSTICA , ZNANĄ DO NIEDAWNA JAKO WIEJSKA BABKA .


Komentarze
Pokaż komentarze (5)