Gdy Stado zajęte rozpaczliwym szukaniem bodaj szczawiu i mirabelek , jego przywódcy o runie czarnym , jak potrafi być czarne sumienie wodzowskie, zaklinają rzeczywistość przez wszystkie przypadki i okoliczności , prawdy znane, objawione tylko im.
Nie dziwota. Czuć swąd wyroków historii, więc każdy zawczasu pragnie się wybielić , gdyż biel jest antytezą czerni. Wyroki Boskie mogą jednak zapaść po wyrokach prawa , jeśli ono jest PRAWEM
Że nam kacap wraku nie odda ? Nic to , najważniejsze do kraju moto-wilków Putina nie wpuścić i Bregovića , bo zgrał na zajętym Krymie. Oto kryteria na dziś , na najbliższe jutro.
Nie tak powinna wyglądać TA rocznica.
Dziś rano , moja ulubiona poetka - Ludmiła Janusewicz ( Koszalin ) opublikowała poniższy tekst :
10 kwietnia 2010 , godz. 8.41
__________________________
„Ból rozchodzi się
od ściany do ściany
Firanka znieruchomiała
Kubek z ręki wypadł
Telewizor kasandrą
wieszczy
Las w Smoleńsku zadrżał
Tupolew skrzydła złamał
Ziemię okryła
cisza ”
i zaraz, poniżej :
Powrót do domu – kwiecień 2010
_______________________________
„Z nieba sfrunął
na płytę lotniska
ogromny żelazny ptak
klamrą spiął Katyń
po raz drugi polała się
łza
Z brzucha ptaszyska
trumna za trumną
bucha
chłopcy malowani
flaga i hymn
W lesie smoleńskim
zastyga cisza
i skrucha
drzew ”
Ludmiła Janusewicz.
Odpowiedziałem 13-go marca br.
KIEDY
______________
Kiedy zamkną mnie na stadionie
pełnym przenicowanych nagości ,
nie wiem , co zrobię.
Nie będę miał gozdzików czerwonych,
świeżych i niewinnych,
gotowych na przyjęcie w lufy.
Nienawiść nie jest winna
braku niewinności.
Czas zbroić kochani
w moc ducha i z benzyną butelki.
Przed sobą bez twarzy ,
nie skryjesz się nigdzie.
Na tym stadionie co dziesiąty
umrze
lecz ty , pamięci
nie zapomnij przeżyć.
Adam Kadmon



Komentarze
Pokaż komentarze (9)