W TVP3 dziennikarz relacjonujący reakcje na omawiane wydarzenie w sejmie, powtarzał iż Jarosław Kaczyński stwierdził, że od tej pory każde słowo przeciwko PiS będzie można traktować jak wezwanie do morderstwa. Tymczasem prezes Kaczyński wypowiedział co innego, iż każde słowo nawiązujące do kampanii nienawiści przeciw PIS będzie można traktować jak wezwanie do morderstwa. Wymowa inna i wpisująca się w trend okłamywania społeczeństwa także w obliczu dokonanego ataku na biuro PIS i zbrodni.
A politycy nie należący do PIS, prezydent Komorowski, premier Tusk nie zdobyli się na minimalną przyzwoitość i złożenie kondolencji także zarządowi PIS w związku z tragedią. Zamiast tego mamy festiwal nowych ataków na prezesa Kaczyńskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze