W wczorajszym głosowaniu w Aferowicach (świętokrzyskie), będących konsekwencją wygaszenia mandatu skazanego za korupcję prezydenta Wojciecha Bernatowicza, żaden z ośmiorga kandydatów nie uzyskał większości głosów, co oznacza, że 11 maja Aferowiczanie ponownie pójdą do urn wybierać prezydenta.
Frekwencja zgodnie z przewidywaniami była żenująco niska i wyniosła zaledwie 24,15%. (uprawnionych do głosowania było 43718 osób, a udział wzięło 10558 wyborców).
Najlepszy wynik zrobił Sylwester Kwiecień, były prezydent i wiceprezydent miasta, kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Dostał 3127 głosów (29,62%) i w zdecydowanej większości komisji wyborczych miał pierwszy wynik. Drugi był Andrzej Pruś, sekretarz świętokrzyskiej organizacji prawo i Sprawiedliwość. Zagłosowało na niego 2379 osób (22,53%).
Tradycyjnie ,,kandydaci” zorganizowali dla głosujących mieszkańców Aferowic akcję ,,alkohol za głos” I podobnie jak w latach ubiegłych incydenty takie zostały jedynie odnotowane przez policję( znowu znowu, funkcjonariuszom nie udało się ustalić, czy rzeczywiście do nich doszło).
Prawo i Sprawiedliwość przystępując do walki o zwolniony fotel prezydenta, utworzyło Komitet Praworządni i Skuteczni, którego kandydatem na prezydenta Starachowic został 47 letni Andrzej Pruś. Od 2012 roku pełniący funkcję Sekretarza Świętokrzyskiego Zarządu Okręgowego PiS w Kielcach. Obecnie pracownik centrali Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie.
Komitet poprowadził jednak beznadziejną kampanię wyborczą, nie boję się jej nazwać żenującą. Sztab wyborczy Andrzeja Pusia, popełnił szereg wręcz szkolnych błędów.
Najbardziej karygodnym błędem był ten, by kandydat PIS ubiegał się o urząd prezydenta Starachowic bez programu.
Tak kandydat PIS w tych wyborach nie przedstawił programu!!!
Kandydat Pruś tłumaczył, iż nie ma sensu przedstawiać programu bo prezydent zostanie wybrany tylko na pół roku.(czyżby w wrześniowych wyborach, planował nie startować a może wówczas w ogóle PIS nie zamierza wystawiać kandydata?) I on przez te pół roku chce zapoznać się z sytuacją w mieście(przeprowadzać audyty zewnętrzne w miejskich spółkach).Kto wpadł na tak żałosny pomysł i czemu został on uwzględniony?
Kolejnymi rażącymi błędami była polityka informacyjna. Komitet Prusia całkowicie zignorował media lokalne w których, każdego dnia były publikowane materiały nadsyłane przez jego kontrkandydatów. Starachowicki PiS nie zadbał, też by na forach internetowych( na których toczyły się ożywione dyskusje),neutralizować pomyje wylewane na własnego kandydata i liderów tego ugrupowania w mieście. Komitet wyborczy Praworządni i Skuteczni nie doprowadził do debaty kandydatów. Debaty na której można by wręcz ,,biczować” i zniszczyć wizerunkowo Sylwestra Kwietnia.(jeszcze przed rozpisaniem wyborów wiadomo było, że wystartuje i będzie najgroźniejszym konkurentem).Komitet też nie najszczęśliwiej wybrał hasło wyborcze: ,,Sięgnijmy po sukces”
Bo jaki sukces, miał na myśli Komitet Praworządni i Skuteczni i jego kandydat bez programu jest dla mnie zagadką. Plakat wyborczy z nocnym widokiem na Starachowice, też nie powala. Lecz tu pewnie chodziło o pokazanie pięknie oświetlonego kościoła i pokazanie przywiązania do ,,wartości”. Andrzej Pruś zapomniał też, o swym koncie na s24 (http://andrzej.prus.salon24.pl/). Kandydat zaprezentował też, bardzo późno w dodatku słabiutką stronę internetową(http://andrzejprus.pl/).
Bardzo późno bo zaledwie trzy dni przed wyborami zorganizował spotkanie z mieszkańcami na których poparcia udzielili mu: Janusz Wojciechowski, Bogdan Pęk, Maria Zuba, Jarosław Rusiecki i Krzysztof Lipiec. Zaproszeni goście jednak nie zostali zapoznani z aferami jakie przetoczyły się ostatnimi laty przez Starachowice, również wieloma tymi w których swój udział miał Sylwester Kwiecień. W efekcie spotkanie to było pełne populistycznego bełkotu nie mającego wiele wspólnego z tymi wyborami.(było o pogłowiu świńskim, niesłusznie skazanych przez polskie sądy, o złodziejskiej prywatyzacji, nie negocjowaniu traktatu akcesyjnego z UE, o małej nieudolnej armii, standardowo o nieudolnych rządzących. O dziwo tym razem nic nie było o zdrajcach PIS(może to dla tego, iż honorowymi gośćmi byli niegdysiejsi prezesi PSL-u, choć ci z retoryki jaką zaprezentowali wydają się nie pamiętać tego faktu).
Sztab wyborczy jak i sam Pruś nie wpadli też, na pomysł zorganizowania wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu, na której punktowali by Kwietnia również za chronienie jego skorumpowanego szefa(nie dopuścił by odwołała go rada miasta), przyjmowanie do pracy osób nie spełniających wymagań, również tych dotyczących niekaralności. Liczne błędne decyzje administracyjne. Nie przypomnieli, że i w tej kadencji Kwiecień był Sylwestrem K. zasiadając na ławie oskarżonych. Była przecież świetna okazja by podkreślić, iż Sylwester Kwiecień mimo iż defacto, pełnił funkcję prezydenta to nie potrafił żadnej własnej inicjatywy skutecznie przeprowadzić. To była świetna okazja by mu wypomnieć jego własne słowa, że czego by nie zaproponował to starachowiccy radni odrzucają. Więc przestał zgłaszać takie inicjatywy. Przekaz do wyborców byłby jasny. Po cholerę głosować na faceta co nic nie może(radni przynajmniej do września zostają ci sami).Totalnym nieporozumieniem okazał się również termin tego spotkania(czwartkowe popołudnie).Spowodowało to, iż informacja(o udzielonym poparciu) ta nie dotarła do w wyborców(jeden tygodnik wychodzi w czwartek, drugi w poniedziałek).
Uważam też, iż Sylwester Kwiecień ma w kieszeni poparcie w drugiej turze kandydatki Małgorzaty Szlęzak (687 osób (6,51%)dotychczasowej wiceprezydent. Natomiast nikle wydaje się deklarowanie poparcia dla Andrzeja Prusia przez pozostałych kandydatów. Powód jest oczywisty- już za pół roku kolejne wybory samorządowe. Część z tych kandydatów zapewne spróbuje swych szans raz jeszcze.
Dlatego niezwykle istotne jest by Andrzej Pruś przedstawił wreszcie ,,program” na cztery i pół roku. Program w którym dostrzeże problemy tego miasta zarówno wewnętrzne jak i wizerunkowe, które są barierą dla pozyskania inwestorów dla SSE i przeciwdziałanie w ten sposób największemu problemowi z jakim borykają się Starachowice - bezrobociu.



Komentarze
Pokaż komentarze (30)