Sherlock Holmes Sherlock Holmes
1171
BLOG

Czy PiS obstawił u bukmachera własną porażkę ?

Sherlock Holmes Sherlock Holmes Polityka Obserwuj notkę 13

 Obserwując kampanię europejską Jarosława Kaczyńskiego i PiS, znów mam nieodparte wrażenie, że największa partia opozycyjna chce po raz kolejny przegrać wybory, i to kolejny raz na własne życzenie. Jeszcze dwa miesiące temu wszystko wskazywało na to, że Prawo i Sprawiedliwość odniesie wyraźne zwycięstwo w wyborach do PE. Dziś wiele wskazuje na to, że po raz kolejny politycy PiS z prezesem Kaczyńskim, poczynili wiele starań by tak się nie stało.

I tak: Jarosław Kaczyński postanowił nalać czarnej polewki w czarkę dyrektora Radia Maryja, odbierając (na własne życzenie) własnej partii tak istotne wsparcie toruńskiej rozgłośni(prognozowana niska frekwencja w wyborach). Policzek ten polegał na umieszczeniu na listach PiS, kandydatów szczerze oddanych księdzu Rydzykowi na miejscach, które nie dają wielkich szans na wejście do europarlamentu. Czyżby więc Jarosław Kaczyński postanowił kolejny raz poeksperymentować, sprawdzając tym razem czy możliwe jest wygranie wyborów bez wsparcia radia Maryja.Moim zdaniem zabieg ten jest niezwykle szkodliwy, biorąc pod uwagę jak zmobilizowani w wyborach zwykle bywają słuchacze toruńskiej rozgłośni. Głosy te przy niskiej frekwencji byłyby tym bardziej cenne, a nic na nie wskazuje, by frekwencja w najbliższych wyborach miałaby być duża.

Prawo i Sprawiedliwość przygotowało też słabiutką merytorycznie kampanię wyborczą do europarlamentu, co publicznie skrytykowała nawet prof. Jadwiga Staniszkis(a była to szansa by na tle równie mdłych i słabych spotów konkurentów, nabić kilka dodatkowych punktów procentowych). Kampania ta jest nie tylko mdła, lecz przede wszystkim potencjalny wyborca PiS, nie potrafi dziś odpowiedzieć jakie to priorytety w PE zamierzają realizować przedstawiciele tej partii. PiS w kampanii obiecuje, bilion złotych na inwestycje nowe miejsca pracy(1,2 mln) i 500 zł na dziecko, naprawę służby zdrowia, lecz przede wszystkim idzie z hasłem ,,słuchać ludzi” Obiecując niby realizować ich oczekiwania. Z hasłem słuchania ludzi niedawno szedł po wygraną, w przedterminowych wyborach prezydenckich w Starachowicach, Andrzej Pruś. Jak to się skończyło mogą państwo przeczytać tu:

http://sherlockholmes.salon24.pl/581462,pis-przegral-wybory-prezydenckie-w-starachowicach

http://sherlockholmes.salon24.pl/583552,kleska-wyborcza-pis-w-starachowicach

Dlatego też, zdumiewa mnie ta nonszalancja sztabowców PiS, nierozumiejących iż od Takiej partii jak Prawo i Sprawiedliwość, wyborcy oczekują realnego solidnego programu, który pozwoli uporać się z licznymi problemami z jakimi boryka się nasz kraj. A idiotyczna strategia wyborcza -blisko ludzi, słuchanie oczekiwań wyborców i wciągania ich na sztandary po prostu szkodzi. Kto za tym stoi? Czy prezes Kaczyński nie widzi, iż taka taktyka pokazuje PiS, jako partię bez wizji i zupełnie nie przygotowaną do kierowania państwem? Jak według prezesa realizować będą te postulaty z spotów europarlamentarzyści w Brukseli? Widać nadal w PiS panuje przekonanie, iż ciemny lud kupi wiele. Jednak takie myślenie i działania pokazują tylko Jarosława Kaczyńskiego jako populistycznego króla Salomona(opuszczają gardę PiS)i dają konkurentom politycznym powód do skutecznego merytorycznego skarcenia.

A może są to celowe działanie? pozwoliłoby to wytłumaczyć więcej wtop jakie przed tymi wyborami popełniła ta partia i jej sztabowcy. Mam na myśli kompromitującą wpadkę w spocie wyborczym ,,Zagłosujesz na nich” gdzie Jacek Protasiewicz jest określony mianem "WIECEPRZEWODNICZĄCEGO PE", a partia pyta: "Czego możemy się spodziewać po nowych KANYDATACH?". Rostowski, którego m.in. atakuje PiS, w spocie przedstawiony jest też jako... były minister skarbu, chociaż w rzeczywistości był ministrem finansów. Klip kończy zaś podpis: "Materiał wyborczy komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwość". Spot co prawda wkrótce poprawiono, lecz i tak nie wszystkie błędy co zarchiwizował józefmoneta.

http://jozef.moneta.salon24.pl/575855,prawo-i-sprawiedliwosc-zaprezentowalo-spot-wyborczy

Za ten spot odpowiadał Andrzej Duda wraz z Wojciechem Pawlakiem, któremu poświęciłem nawet notkę. Przybliżając nieco bliżej czytelnikom sylwetkę osobnika który odpowiada za toczącą się kampanię wyborczą.

http://sherlockholmes.salon24.pl/577721,druh-pis-czy-kolejny-kret-i-du-po-liz

Ostatnio w sztabie PiS ponoć znów zapanowała niezdrowa atmosfera, gdyż do mediów wyciekły, analizy przygotowane dla PiS przez prof. Waldemara Parucha. Analizy których publikacja raczej nie przysporzyła sympatyków, tej partii.Kto za tym stoi?

http://sherlockholmes.salon24.pl/583905,pis-szuka-kreta

Jak to się dzieje, iż tuż przed wyborami ukaże się książka Marty Kaczyńskiej w której opisuje jakie problemy wychowawcze sprawiała swym rodzicom. Ponoć przyznaje się tam do popalania papierosów już w wieku 12 lat, ucieczek z domu jak i zażywania narkotyków. Dlaczego wujek i jego sztab wyborczy nie wymogli na Marcie Kaczyńskiej, by ta pozycja ukazała się przynajmniej trzy dni później. Przecież jakoś udało się im przekonać Martę Kaczyńską, by rozwód wzięła po wyborach do PE.

Dziś po raz kolejny piłę do własnej bramki wkopał pan prezes, zapowiadając grzebanie w ustawie aborcyjnej. Względy eugeniczne, po wygraniu wyborów parlamentarnych przez PiS przestaną być podstawą do legalnej aborcji. Polki będą więc zmuszone rodzić upośledzone, niepełnosprawne dzieci bez przyszłości. A co z dziecmi z gwałtów?

Dzisiejsza wypowiedź prezesa jest niezrozumiała i zarazem niezwykle szkodliwa dla poparcia tej partii. Widocznie ataki PiS na Conchite Wurst nie zbiły sondażowego poparcia do zamierzonego pułapu przez prezesa, bo czemu inaczej na ostatniej prostej(tuż przed wyborami)Jarosław Kaczyński miałby ustawiać PiS w roli skrajnej prawicowej partii i skutecznie odstraszać pozyskanych i niezdecydowanych dotąd wyborców.

Prezes Kaczyński pokazuje, też tuż przed wyborami podwójne standardy. Mam na myśli długi w jakie popadł w długi jesienią 2011 roku. W oświadczeniu majątkowym złożonym na początku kadencji Sejmu napisał tylko, że zaciągnął „pożyczkę prywatną” w wysokości 200 tys. zł. Dziś jego zobowiązania wynoszą 230 tys. zł. Dług prywatny stopniał do 80 tysięcy, ale pojawiło się 150 tys. zł „pożyczki bankowej”. Kto jej udzielił? Czy to jest przejrzystość w polityce według PiS? U kogo prezes, zaciągnął tę pożyczkę, że tak wstydzi się to powiedzieć?

Kolejnymi bramkami samobójczymi PiS w tej kampanii, było zniweczenie kolejnej już próby ocieplenia wizerunku prezesa. Karina Kosson, stylistka i specjalistka od wizerunku polityków napracowała się dobierając mu modne sweterki(próba pokazania luzu, wyrwania z czerni). Lecz Kaczyński postanowił nie ułatwiać tego zadania. Jednego dnia organizował konferencję w sadzie, gdzie ma na sobie niebieski sweterek i ciepło przemawia, a to kręci spot otoczony gromadką dzieci, a to karci poseł Pawłowicz za nazwanie Bartoszewskiego pastuchem(odrzucając taki język w polityce). By dwa dni później pokazać inną twarz, założyć na sobie za mały czarny płaszcz, być butny wobec dziennikarzy i atakować Bartoszewskiego sugerując, że za niemieckie pieniądze w Polsce broni interesów Niemiec. I bronić Pawłowicz tej samej z którą miał przeprowadzać dyscyplinującą rozmowę i jeszcze dwa dni temu nazywał "Korwinem-Mikke PiS". Jaki jest więc prawdziwy Kaczyński?Te pytania zadaje sobie dziś, już chyba tylko żelazny elektorat tej partii.

Na pytanie co sprawia, że Jarosławowi Kaczyńskiemu tak łatwo jest zniszczyć swój skuteczny wizerunek, próbował opowiedzieć niedawno dr Wojciech Jabłoński, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Twierdząc, iż prezes walczy sam ze sobą. Niczym jak z nałogami, jak ze skłonnością do alkoholu, której nie da się w pełni wyleczyć. Nawet pacjent, który od kilku miesięcy pozostaje czysty, jest narażony, by zsunąć się w nałóg. Takim nałogiem dla Jarosława Kaczyńskiego jest podkręcanie negatywnych emocji. On to kryje głęboko w sobie i wystarczy, że zdarzy się jeden drobny pretekst...

Ja myślę, zaś że Jarosław Kaczyński boi się po prostu wygrać, rola silnej opozycji i utrzymanie silnej władzy w partii daje mu pełne spełnienie. W przeciwnym razie tak doświadczony polityk nie popełniałby, aż tak wielu wręcz szkolnych błędów.

 

Zagadka na tydzień 31(odpowiedzi na PW). Masz 8 piłek. 7 waży tyle samo, jedna jest nieco cięższa. Jak ją zidentyfikujesz mając do dyspozycji wagę i tylko dwa ważenia?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka