Ponad trzy miesiące temu, postanowiłem zabrać głos na blogu Kamila Gorzelańczyka i nieco ostudzić jego entuzjazm, jakim zachłysnął się po publikacji sondażu TNS, dającego wówczas 10 % przewagę PiSu nad PO. Wymieniliśmy wówczas kilka komentarzy ,,pięknie” się różniąc. Obaj pozostaliśmy przy swoim zdaniu, broniąc argumentów użytych w dyskusji. O tym który z nas miał wówczas rację, miały rozstrzygnąć wyniki wczorajszych wyborów do PE. Dziś 26 maja, więc czas by dotrzymać danego słowa i dzisiejszą notkę poświęcić jednemu z największych propagandystów PiS na S24, pokazując mu jak bardzo nie zna ugrupowania, którego jest tak zagorzałym teistą.
Kamil Gorzelańczyk w notce ,,Katastrofalne notowania PO według najnowszego sondażu TNS”
http://gorzelanczykk.salon24.pl/569041,katastrofalne-notowania-po-wedlug-najnowszego-sondazu-tns
i swymi komentarzami pod nią starał się argumentować, iż Prawo i Sprawiedliwość ma jeszcze większe poparcie społeczne aniżeli ta 10% przewaga nad PO, argumentował to faktem, iż frekwencja w wyborach będzie niska a PiS ma zmobilizowany elektorat więc wyniki tego sondażu uważał za jeszcze trochę niedoszacowane. Wieszczył również prestiżowe zwycięstwo PiS nad konkurentami. Nie zgodziłem się wówczas z jego diagnozami twierdząc, iż zwycięstwo samo nie przychodzi i PiS musi ostro popracować bo sukces sam nie przyjdzie.
Oto ta dyskusja.
@KAMIL GORZELAŃCZYK
PIS już dawno ,,zachłysnął" się notowaniami. Zamiast pracować, pracować, pracować-już ,,spija" śmietankę(bywam na różnych spotkaniach, mino dalekiej drogi do wyborów samorządowych i zwycięstwa w nich, już trwa wirtualny podział ,,łupów").
Uważam, że wybory do PE będą swoistym zimnym prysznicem dla tej partii.
Uważam, iż poparcie dla PIS jest w pojawiających się sondażach znacznie przeszacowane, podobnie jak nie wierze w przekroczenie progu wyborczego przez PSL.
PIS być może wygra, ale przewaga, moim zdaniem nie będzie większa aniżeli 5% i to zarówno nad PO jak i Europą Plus.
pozdrawiam
SHERLOCK HOLMES20.02 17:31
16523
@SHERLOCK HOLMES
Każdy ma prawo do własnej opinii, jednak jeśli chce się uchodzić za poważnego komentatora, warto przedstawiać argumenty.
KAMIL GORZELAŃCZYK20.02 18:09
2544438
@KAMIL GORZELAŃCZYK
Panie Kamilu do 25 maja jest jeszcze sporo czasu. Przyjdzie czas na debaty, spotkania programowe, spoty wyborcze itp.(zobaczymy jak kandydaci PIS się zaprezentują na tle konkurencji).
Po drugie PIS jest partią znaną z ,,podcinania gałęzi" na której siedzi(pytanie tylko ile gaf strzeli przed wyborami i jak je odbierze elektorat)
Dzisiejszy sondaż daje PIS tylko 29% a przyzna Pan, iż były sondaże dające już ponad 30%.
Kolejnym argument przeciw dobremu wynikowi w wyborach do PE to wpływ mediów na opinię publiczną. Przekaz będzie prosty nie głosujmy na oszołomów, krzykaczy, roszczeniowców, lecz na ludzi którzy będą nas godnie reprezentować (czytaj: głosuj tak byś ty i twoje dzieci pracujące w UE nie musieli się za takiego reprezentanta wstydzić).
Kolejny powód to wojna o głosy tego samego elektoratu(PIS, Solidarna Zbigniewa Ziobry i GOWIN).
Nie wiadomo też dziś komu ,,Toruń" udzieli wsparcia(a to dla wyniku PiS jest mega ważne)
W wyborach do PE, ludzie głosują wreszcie nie tyle na partie co na ,,nazwisko"
Poczekamy zobaczymy na jakich rywali trafią kandydaci PiS-u:)Zobaczymy czy sami się nie wykrwawią w wewnętrznych walkach.
Nie wykluczone, że i prezydent Komorowski włączy się w jakiś sposób w kampanię(Pan zapewne wie jakim poparciem się cieszy, tak, tak również tych chcących głosować na PIS).
Kiedyś w sondażach wstydem było się przyznać, iż głosuje się na PIS, dziś wyborca wstydzi się takiemu ankieterowi przyznać, iż nadal popiera PO.
Nie wykluczone też, że ,,ktoś" steruje sondażami. By tuż przed wyborami pokazać jak Pisowi spada.
Dziś po 7 latach rządów PO, PiS zamiast skutecznie punktować i znokautować boksera, który nie dość, że już nie trzyma gardy to potyka się o własne nogi. Pozwala mu na odpoczynek w ringu. Stanie na tym, że Tusk i spółka rozpocznie skuteczną ,,pogoń"(sukces w kryzysie ukraińskim, pokaże ile środków pozyskał z UE i jak je rozdysponuje. pokaże jedność i dobrze przygotowaną kampanię za którą stoją liczby i czyny)
Każdy mimo wielu wpadek tego rządu widzi jednak, jak kraj dzięki tej ,,złej unii" się zmienił. Widzi, iż jego (tego rządu)przedstawiciele są w Europie postrzegani jako partnerzy, wspólni budowniczowie wielkiej wspólnoty.
Panie Kamilu ja naprawdę jestem głęboko przekonany, iż dla wyborców będzie niezwykle istotne kogo poprą do reprezentowania swoich interesów w Europie i dbania o wizerunek ojczyzny na świecie.
I po prostu nie wierzę w tak olbrzymią przewagę PiS-u jaką pokazuje dzisiejszy sondaż TNS.
pozdrawiam
SHERLOCK HOLMES20.02 19:23
@SHERLOCK HOLMES
Panie Sherlocku
Argumentów sporo, ale ich wartość merytoryczna pozostawia wiele do życzenia. Opowiada Pan same banały i powtarza jakieś przestarzałe kalki myślowe.
Kiedy czytam, że PiS uzyska słaby wynik, bo ma przeciw sobie nieprzyjazne media, może przegrać debaty, popełnić jakieś gafy, stracić głosy na rzecz Gowina i Ziobry - to naprawdę nie mam z czym dyskutować.
Pan najwyraźniej nie rozumie, że to nie PiS stał się tak popularny w polskim społeczeństwie, lecz Platforma tak niepopularna. I tego nic nie jest już w stanie zmienić.
Po prostu :)
KAMIL GORZELAŃCZYK20.02 20:30
2544438
@KAMIL GORZELAŃCZYK
,,Kiedy czytam, że PiS uzyska słaby wynik, bo ma przeciw sobie nieprzyjazne media, może przegrać debaty, popełnić jakieś gafy, stracić głosy na rzecz Gowina i Ziobry - to naprawdę nie mam z czym dyskutować. "
Nie napisałem że PIS uzyska słaby wynik(to Pańskie przekłamanie moich słów).Ja uważam ,że ma szanse wygrać wybory do europarlamentu, ale nie będzie to przewaga 10 punktowa. Prosił Pan bym poparł to jakimiś argumentami -tak też zrobiłem. Proszę raz jeszcze przeczytać moje komentarze bez emocji.
,,Pan najwyraźniej nie rozumie, że to nie PiS stał się tak popularny w polskim społeczeństwie, lecz Platforma tak niepopularna. I tego nic nie jest już w stanie zmienić."
Pan myśli w tych samych kategoriach co parlamentarzyści i ścisłe kierownictwo PiS-nic już nie musimy robić, bo PO się kończy.
Zapewniam Pana, że takie myślenie skończy się rozpadem PIS po najbliższych wyborach parlamentarnych(PIS wygra wybory, ale nie będzie wstanie stworzyć rządu(większości parlamentarnej)).
Nie bardzo rozumiem, też dlaczego uważa Pan, że za błędy i koszmarne rządy w kraju Platformy, mają być karani europarlamentarzyści PO. Ja swój głos oddam na kandydata, który w moich oczach będzie przygotowany i godny reprezentować mój kraj. Drugorzędne będzie dla mnie z jakiej listy będzie ubiegał się o mandat. Myślę, że podobnie myślących jest więcej:)
Pan naprawdę nie dostrzega różnicy między wyborami krajowymi a tymi do europarlamentu?
PS dziś obiecuje Panu, że 26 maja napiszę notkę i będę się kajał jeśli tylko PiS wygra różnicą większą niż 5% :)
SHERLOCK HOLMES20.02 21:09
@SHERLOCK HOLMES
Ja wcale nie twierdzę, że PiS nie musi już nic robić, tylko że Platformie nic już nie pomoże.
Natomiast pańskie teorie o rozpadzie partii po wyborach należy włożyć między bajki. Nie Pan pierwszy i nie ostatni wygłasza takie błyskotliwe prognozy poparte co najwyżej własnym chciejstwem.
Nie bardzo rozumiem,też dlaczego uważa Pan,że za błędy i koszmarne rządy w kraju Platformy,mają być karani europarlamentarzyści PO.
To zdanie to jakieś kuriozum. Jeśli Pan naprawdę nie rozumie dlaczego, to ja niestety nie jestem w stanie pomóc.
Ja swój głos oddam na kandydata,który w moich oczach będzie przygotowany i godny reprezentować mój kraj.Drugorzędne będzie dla mnie z jakiej listy będzie ubiegał się o mandat. Myślę,że podobnie myślących jest więcej:)
Zapewne nie więcej niż setka. Licząc z grubsza :)
Pan naprawdę nie dostrzega różnicy między wyborami krajowymi a tymi do europarlamentu?
Oczywiście, że dostrzegam. Te pierwsze mają znaczenie - w przeciwieństwie do tych drugich, w których chodzi jedynie o prestiż.
To tyle. Czekam na notkę :)
KAMIL GORZELAŃCZYK20.02 21:46
Tezy jakie postawiłem przeszło trzy miesiące temu, jak pokazały wczorajsze wybory okazały się trafne. I wcale nie uważam bym miał ,,nosa” Po prostu uważam, iż PiS jest partią, która nie potrzebuje politycznych konkurentów, by odepchnąć od siebie wyborców.
Jarosław Kaczyński gdyby był takim politycznym geniuszem, jak go niektórzy malują, zrobiłby wszystko przed tymi wyborami by scalić polską prawicę i wystawić jedną listę listę, która dałaby przekonywujące zwycięstwo. Zwycięstwo które zaprocentowałoby w wyborach samorządowych na jesieni jak i tych parlamentarnych w przyszłym roku. Wyborów otwierających drogę do dokonywania zmian w Polsce.
Jarosław Kaczyński jednak potraktował te wybory jak eksperyment, układając listy wyborcze bimbał sobie z ojca dyrektora, czego konsekwencja była ich ,,cicha wojna” która na pewno nie przysporzyła głosów kandydatom PiS. Kolejnym błędem Kaczyńskiego było umieszczenie na listach wyborczych PiS całego mnóstwa nowych osób, medialnie zupełnie nieznanych. Jednak największym błędem prezesa było robienie z wyborców idiotów, znów zobaczyliśmy dwie twarze Jarosława Kaczyńskiego(znów było mu niewygodnie w założonej masce, i po raz kolejny pokazał, iż tylko udawał że się zmienił na lepsze :) Również program z jakim szedł do tych wyborów PiS obrażał inteligencję wyborców. A może po prostu Jarosław Kaczyński i jego najbliżsi współpracownicy, tylko nie mają pojęcia czym zajmują się europosłowie? Kolejnymi bramkami samobójczymi Kaczyńskiego w tych wyborach była zapowiedz zaostrzenia ustawy aborcyjnej po wygraniu wyborów parlamentarnych, bezsensowne bronienie i tłumaczenie poseł Pawłowicz, zarzucanie Tuskowi, iż jest wrogiem chrześcijaństwa. Buńczuczne twierdzenia, iż PiS ma takie poparcie w stosunku do PO, iż obie partie dzielą Himalaje. Sam sztab PiS to też ekipa godna politowania, wszyscy pamiętamy najeżony błędami spot ,,Zagłosujesz na nich” , przecieki szkodzące partii(analizy prof. Waldemara Parucha),czy też sztabowca PiS Wojciecha Pawlaka, który chciał dorobić po cichu parę groszy w PO. Tuż przed wyborami wyszła też książka Marty Kaczyńskiej(naprawdę nie dało się przesunąć jej premiery?). Szerzej opisałem to w tej notce:
http://sherlockholmes.salon24.pl/584928,czy-pis-obstawil-u-bukmachera-wlasna-porazke
Na ostatniej prostej również piękną bramkę samobójczą strzelił prof. Andrzej Zybertowicz, robiąc z prezesa ,,błędnego” Jarosława. PiS nie zrobił też nic, by być lepiej przedstawianym przez media(nadal nie potrafi ich spacyfikować).
Efekt to kolejna porażka do kolekcji, już siódma z rzędu. PiS zalicza kolejną porażkę i uważa, że to sukces. Toż to już istny syndrom Sztokholmski! Zdolność twardego elektoratu PiS do absorbowania kolejnych porażek, również tu na salonie i próby przekuwania ich w sukces, jest naprawdę nie tylko śmieszna ale zarazem godna podziwu.
Bo ile razy można jeszcze śpiewać nic się nie stało, prezesie nic się nie stało?By kolejny raz usłyszeć, jak już jesteśmy(PiS) blisko zwycięstwa.
Coś jednak zaczyna się chyba zmieniać, bo mój adwersarz któremu poświęcam tę notkę chyba zrozumiał, iż PiS w obecnej formie nie jest zdolny wygrywać żadnych wyborów i rozważa przerzucenie sympatii politycznych do PiS na rzecz JKM.
Zacytuję Jego wczorajszą notkę w całości(której tak się wstydził, że już zdążył ją usunąć, a może była to tylko chwila słabości i zwątpienia :)
,,Jeśli potwierdzą się wyniki exit poll dla TVP i TVN (wygrana PO jednym punktem), to w następnych wyborach głosuję na Korwina”.
A może chodziło o te prześmiewcze komentarze jakie pojawiły się pod tymi mądrościami Kamila Gorzelańczyka?
Oto jeden z tych komentarzy:
@Autor
Się lekko zdenerwowałeś , że Twoje "analizy" poszły się ... ?
Nie irytuj się zanadto , wiem dobrze , że najdalej za tydzień rozpoczniesz od nowa
ciężką pracę w propagandzie i od początku będziesz "niezbicie wywodził" , że kolejne
wybory wygra PIS .
Przyzwyczajenie to druga natura :))
Wybacz , ale śmiech mnie ogarnia , jak sobie przypominam Twoje notki pełne bufonady przekonania , że "sondaże zaniżają wyniki PIS" ..
i niezłomnego
Na drugi raz - zalecam tryumfalizm po , a nie przed faktem :))
Jest też dobra wiadomość, i to dla wszystkich obywateli, to ta że już nas nie katują te żenujące spoty wyborcze.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)