Husky1994 Husky1994
127
BLOG

Omówmy więc kilka rzeczy od razu...

Husky1994 Husky1994 Polityka Obserwuj notkę 9
Wszystko wskazuje na to, że ktoś z Waszyngtonu mu pomógł. Ktoś z dużą wiedzą i umiejętnościami. Nie robi się czegoś takiego z kaprysu i bez wcześniejszego, dokładnego rozpoznania.

image


1) Wyjechał z Kalifornii i był w Waszyngtonie, w hotelu, w którym odbywał się WHCD.

2) Wyobraźcie sobie, jakie intencje musiał mieć, żeby przebyć taką odległość, cały czas myśląc o tym, co zamierza zrobić.

3) Albo przetransportował kilka sztuk broni, albo zdobył je w Waszyngtonie/okolicach i wymyślił sposób, żeby umieścić je w pobliżu WHCD.

4) Poświęcił czas na załadowanie broni (podobno w tym kilku noży) i nikt tego nie zauważył.

5) A teraz sedno sprawy... w swojej ukrytej pozycji w jakiś sposób wiedział, że prezydent jest w pokoju i zajmuje miejsce. Skąd/kiedy się o tym dowiedział?

6) Skoro nie był gościem WHCD i nie widział prezydenta z miejsca, w którym się znajdował... skąd wiedział?

7) Przecież nie mógł zajrzeć do pokoju, a potem załadować tam swojego sprzętu.

8) Podobno był gościem w tym samym hotelu? Jakby każdy pokój w tym miejscu nie był zarezerwowany z ponad miesięcznym wyprzedzeniem? W Waszyngtonie, w sobotę, z WHCD w tym samym hotelu... rezerwowaliście kiedyś hotel w Waszyngtonie podczas ważnego wydarzenia prezydenckiego? Powodzenia!!!

Wszystko wskazuje na to, że ktoś z Waszyngtonu mu pomógł. Ktoś z dużą wiedzą i umiejętnościami.

Nie robi się czegoś takiego z kaprysu i bez wcześniejszego, dokładnego rozpoznania.


image

Husky1994
O mnie Husky1994

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka