21 obserwujących
496 notek
335k odsłon
  192   0

Friendly reminder

Przyznać muszę, że SMS (text message), który przysłała mi administracja Water Corporation z Perth bardzo mnie zawstydził.

Dowiedziałem się bowiem, że wiszę zachodnioaustralijskim wodociągom za wodę i dostałem „friendly reminder” na moją komórkę z linkiem do strony, gdzie napisano jak mogę zapłacić za tę usługę.

Zrobiło mi się wstyd. Kradzież wody z Zachodniej Australii w sytuacji, gdy wschodnie wybrzeże Australii (czyli miejsce, gdzie mieszkam) już drugi rok z rzędu doświadcza powodzi na progu lata i jesieni (tutaj – marzec), a zachodnie już drugi rok z rzędu cierpi z powodu suszy, upałów i pożarów buszu jest po prostu psychopatią. Nie mogłem sobie przypomnieć jak tę ukradzioną wodę udało mi się przetransportować, bo to jednak kawałek drogi jest:

image

Wężem strażackim? Słomką? Wiadrami?

Bo w życiu nie byłem w stanie Australia Zachodnia. Najbardziej na zachód wysuniętym miejscem na kontynencie australijskim, które odwiedziłem 19 lat temu po raz ostatni była plaża Henley Beach w stanie Australia Południowa. Gdyby założyć, że kradłem wodę stamtąd (słoną???) do granicy stanu Australia Zachodnia i Południowa, a więc do miejscowości Eucla, gdzie o wodę inną niż słona też ciężko to i tak wychodzi podróż zbyt długa, by kraść wodę wiadrami lub wężem strażackim z pompą i transportować.

image

Link podany mi w SMS-ie zawierał informację z numerem telefonu do Water Corporation. Skorzystałem z okazji i wytłumaczyłem im, że jako mieszkaniec Nowej Południowej Walii, który nigdy nie był w Zachodniej Australii i nie posiada tam żadnej „property”, która by zużywała wodę dostarczaną przez wodociągi z Perth stał się cud: oni mi uwierzyli i obiecali skasować mój nr telefonu z listy klientów powiązanych z Water Corporation (chyba jakiś ich klient posiadający podobny nr się pomylił, a teraz zalega z płatnością za wodę). Poprosili tylko o pozostawienie „feedback”:

image

Nie wiem, co im odpowiedzieć. Pomożecie?

A może pomożecie mi w trudniejszej sprawie. Jak pomóc firmie T-Mobile , która już drugi rok śle mi na mój adres e-mail faktury za nieistniejącą usługę (telefon komórkowy w Polsce), „zwalnia mi internet”, „blokuje połączenia wychodzące” za nieterminową zapłatę. A kiedy im napisałem, że nie chodzi o mnie, to mi odpowiedzieli, że skoro klient podał taki adres e-mail (mój!!!), to oni nie mają prawa go zmieniać. I wcale się nie wysilili, by prawdziwość tego e-maila zweryfikować. Wystarczy, że ktoś wykupi usługę w T-Mobile, poda adres e-mail (celowo, lub przez pomyłkę) cudzy, a firma nie będzie miała prawa tego zmienić!!!

image

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale