7 obserwujących
272 notki
121k odsłon
  191   0

Miłość (bliźniego) w czasach zarazy

Akcja pomocy truckersom „uwięzionym” przez Macrona w Wielkiej Brytanii zasługuje na najwyższe uznanie. Well done, Mr. Morawiecki.

Oczywiście polski personel medyczny i wojskowy nie był ani jedynym, ani najważniejszym ratownikiem. Rząd brytyjski wysłał wojsko, rząd francuski (po namyśle) wysłał strażaków, w akcję bezpośredniej pomocy kierowcom zaangażowali się dyplomaci części krajów EU (słychać, że czescy, polscy i rumuńscy), a także zwykli mieszkańcy UK, w tym społeczność polska i wspólnoty Gurkhów (sic!).  

Ci, którzy w trybie nagłym zostali włączeni przez rządy swoich krajów do akcji, nie pomagali tylko swoim obywatelom. Pomagali wszystkim, którzy tej pomocy oczekiwali. 

To chyba najpiękniejszy „kawałek” tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia w Europie.  

I to jest właśnie prawdziwie Zjednoczona Europa, która nie ma nic wspólnego z rojeniami  zideologizowanych biurokratów z Brukseli i Strasbourga.  

I za to winniśmy wdzięczność i szacunek tym wszystkim, którzy poświęcili spokój i ciepło domowego ogniska w imię ludzkiej solidarności.  


Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości