22 obserwujących
192 notki
345k odsłon
  254   0

Efekt sieci

Od blisko roku jestem w grupie dyskusyjnej na FB, o czym zresztą już wspominałem, i fascynuje mnie to coraz bardziej. Grupa swoje genesis miała w tematyce szczepieniowej, czy raczej antyszczepieniowej, a teraz dyskutuje się na niej wszystko co interesować może matkę.

I co mogę powiedzieć... Pierwsza grupa w której nie czuję się jak piąte koło u wozu, czy inna czarna owca. Ale nie o sobie chciałem pisać, tylko o tym jakie niesamowite korzyści daje taka grupa. Cytuję jeden z postów:

"13 listopada poprosiłam o radę Was- Mamy!!! w sprawie mojego mętliku związanego z karmieniem piersią. Otrzymałam wiele porad- wszystkie podobne czy raczej zgodne czyli WSPANIAŁE . A w dodatku otrzymałam wsparcie psychiczne które pomogło przetrwać chwile i dalej pomaga w przetrwaniu kiedy słyszę "podaj sztuczne" WASZE RADY OKAZAŁY SIĘ SUPER. DZIŚ MAMY 18 LISTOPADA , KARMIĘ WYŁĄCZNIE PIERSIĄ, NIE ODCIĄGAM, MAŁY SZCZĘŚLIWY, JA TEŻ!!! I NAWET NIE BYŁO TAK KIEPSKO. JESTEŚCIE SUPERRRRRRRRRRRRR!!! DZIĘKUJĘ!!! Zdradzę Wam, że prawdopodobnie od lutego będę pisała felietony do pewnej dziecięcej gazety i felieton na luty już jest ale w marcu myślę napisać o Mamach Takich Jak Wy!!"

I faktycznie, rady są różne - ale dzięki dyskusjom możemy rozgryźć każdy problem, czasem kogoś za bardzo poniesie i da się uwieść dezinformacyjnym bełkotom, ale pozostali szybko sprowadzają go do trzeźwości. Nie muszę mówić, że generalnie nie ma w tej grupie zwolenników szczepionek, podejrzewam wręcz, że tego typu grupy (a nie jest ich tak dużo, przynajmniej jeśli chodzi o poziom wiedzy) są przyczyną ostatnich desperackich akcji "marketingowych" producentów szczepionek, mających na celu dyskredytowanie tego typu inicjatyw społecznych, które swoim dynamicznym wzrostem budzą niepokój nie tylko producentów szczepionek. Do tego stopnia, że w grupie co rusz pojawiają się dziwne osobniki z dziwnymi problemami próbujące robić zamieszanie. Pojawiają się nawet faktyczne materiały bojowe (np. takie). Na szczęście w grupie jest wielu specjalistów od marketingu, ze dwóch od COINTELPRO, więc nie straszne nam takie prowokacje. Tym bardziej, że przeciętna osoba szczepiąca generalnie nie myśli i raczej nie czyta. Nawet jeśli czyta, to bez rozumienia. Bo inaczej nie można wyjaśnić tego pędu do szkodzenia własnemu dziecku.
A wszyscy z czegoś żyć muszą, a że niektórym nie przeszkadza życie z cudzego nieszczęścia i ignorancji, to już inna bajka.
Ale nie we wszystkich tematach jest tak różowo.

Jedną z głównych kontrowersji tematów jest odżywianie. W grupie jest duży udział wegetarian, jednak świadomość zdrowotnych korzyści płynących ze spożywania tłuszczów zwierzęcych zaczyna dominować.

Jednocześnie jednomyślnie dostrzegamy konieczność unikania mąki pszennej (gluten), cukrów i olejów rafinowanych - dzięki temu co raz wdzięczne mamy pokazują błyskawiczne efekty polecanej przez nas diety.

Nagle, nieuleczalne schorzenia, na które wykształceni i postępowi lekarze zapisali wszystko co mieli do sprzedania przedstawiciele handlowi i nic nie pomogło, ustępują po kilku dniach niejedzenia świństw oferowanych nam jako jedzenie.
Tak jak w przypadku mięsa spory są nie do uniknięcia, wszyscy jednomyślnie zgadzają się z koniecznością unikania zbóż i cukrów. Słuchanie tej rady jest wystarczające by wyleczyć 90% przypadłości, więc nic dziwnego, że nagle mamy odnalazły raj - to czego nie pobije lekarz swoimi metodami, nagle inne mamy wiedzą jak potraktować.
To jest faktycznie działalność wywrotowa. Mamy karmią się anegtotkami na temat lekarzy (och, jakich niedouczonych lekarzy mamy, to się naprawdę w głowie nie mieści), a z drugiej strony mają fachowe rady nie wymagające kosmicznych (znaczy lekarskich) wydatków, rady które faktycznie leczą, a nie wystawiają na ryzyko zdrowie dziecka.
Zamiast bezwartościowych i drogich metod leczenia, dostają darmo bezcenne informacje na temat działających metod zdrowego życia.
I ktoś jeszcze ma wątpliwości czy system "służby zdrowia" jaki mamy obecnie może upaść? Musi, jeśli każda z mam będzie miała dostęp do takich grup jak nasza. Dzieki takim grupom, człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego systemowi tak zależy, by zrobić z nas egoistów myślących jedynie o sobie, nie interesujących się opiniami innych.
Zgodnie z teorią ewolucji, system oraz jego wyznawcy nie mają zbyt różowych perspektyw.
Powinniśmy ufundować im nagrodę Darwina póki jeszcze czas.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale