Czy ktoś z " wyznawców premiera Tuska" pamięta ubiegłoroczne forum krynickie, w trakcie którego Premier Tusk zapowiedział wejście do strefy Euro w 2011 roku? Po pierwszych objawach euforii wśród " wyznawców Tuska" sprawa ucichła, a dziś nikt o niej nawet nie wspomina. Ale parę miesięcy przed krynickim forum, Premier Tusk obiecał, że każdy polski uczeń będzie wyposażony na koszt państwa w laptop. Dziś o tej " ekstrawagancji obietniczej" Premiera przypomniał jedynie krakowski "Dziennik Polski" informując, że z laptopami " prawie" wyszło, bo co prawda uczniowie muszą obejść się nadzieją, ale za to nauczycielom MEN zorganizowało kursy obsługi komputera za jedyne....16 mln.zł. Niestety, brak informacji czy firma organizujaca szkolenie ma kontakty z PO, a informacja to ważna, bo pamiętamy jak to było z przetargiem na " przekwalifikowanie stoczniowców" i senatoram Misiakiem. W ostatnich dniach Tusk zagrał jeszcze wyżej: kończy z pozakasynowym hazardem.Tylko kasyna są miejsce dla hazardu, bo po co motłoch ma grać, jesli nawet lubi. Dla motłochu będą na jarmarkach spece od " trzech kart" i to ma im wystarczyć.Przy okazji zlikwiduje internetowych bukamcherów, którzy zaczęli sponsorować " polską skopaną piłkę" i będzie okazja do zatrudnienia " młodych demokratów", którzy będą śledzili wpłaty na konta bukmacherów i wypłaty dla szczęśliwców, którzy trafią.
Powie ktoś, przecież Tusk podcina gałąź na której siedzi, wyborcy będą pamietać o tych obietnicach bez pokrycia. Czy liczy, że zostanie mu to zapomniane, tak jak zapomniano " wyślizganie" z platformy Olechowskiego, Płażyńskiego czy Rokitę? Moim zdaniem Premier liczy na długą i dobrą pamięć wyborców. Premier chce, żeby wszyscy zapamietali, że CHCIAŁ DOBRZE, ale różnego rodzaju przeszkody w osobach nierozgarniętego Chlebowskiego, kanjpiarza Drzewieckiego, który został ministrem i wielu innych, którzy nie POZWOLILI MU DOTRZYMAĆ SŁOWA. Tak było z laptopami, strefą euro, ciepłymi posiłkami dla uczniów, odchudzeniem administracji etc./ zobacz też obietnice wyborcze/. Przecież społeczeństwo widzi,i ma to dobrze zapamiętać, a " wyznawcy wręcz wyją", że wciąż za mało od niego zależy, wciąż znajdują się tacy, co nie chcą Premierowi pomóc, nie chce im się, nie zależy im tak jak Premierowi.To rozczarowanie powinno byc skierowane w inna stronę, nie w kierunku " złotoustego Premiera". W tym całym PR, Tusk zapomniał, że pełni w Polsce rolę wykonawczą i rozliczany będzie nie z dobrych chęci, ale z tego ile sensownych projektów doprowadził do końca w interesie państwa i jego obywateli. Interes Rycha nie liczy się, a teraz " wywiązał się przecież ze zobowiazań wobec Rycha. Ma Rycho i jemu podobni szansę na 5 letnie " lody", bo tyle ma trwać likwidacja " branży o nisklich wygranych".Czy ponownie Tusk z robi z nas wała?


Komentarze
Pokaż komentarze