Skorpion48 Skorpion48
490
BLOG

Jakie jest naprawdę Radio Maryja?

Skorpion48 Skorpion48 Polityka Obserwuj notkę 2

     Wielu z nas pamięta wystąpienia prof. Ireneusza Krzemińskiego dot. Radia Maryja i...nie były to wystąpienia bezkrytyczne. Wręcz przeciwnie, prof.Ireneusz Krzemiński w swoich wystąpieniach dobrze wpisywał się w retorykę prezentowaną przede wszystkim przez "Gazetę Wyborczą".

    I oto, kilka dni temu wpadła mi w ręce praca p.t." Czego nas uczy Radio Maryja" pod redakcją naukową prof.Ireneusza Krzemińskiego, a wydana przez Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2009, w której autorzy poddali analizie wszystkie audycje Radia Maryja w sierpniu 2007 roku, a więc w miesiącu, który obfituje w wydarzenia religijne i patriotyczne.

     "Jako autor niniejszej analizy muszę przyznać,że zakładałem hipotezę,iż model religijności radiomaryjnej ma znacznie bardziej powierzchowną, rytualistyczną i tradycyjną formę. (....) modlący się i opowiadający o swej modlitwie ludzie są świadkami autentycznego doświadczenia wiary." 

   Niezależnie od tego, że wśród słuchaczy pojawia się dość duże zróżnicowanie intelektualne, od ludzi bardzo dobrze wykształconych, od profesorów wyższych uczelni po ludzi z zaledwie wykształceniem podstawowym, to badania - zdaniem prof.Krzemińskiego - wykazały, że programy Radia Maryja zawierają o wiele bogatszy niż zakładany zakres doświadczeń religijnych. Choć religijność twórców i słuchaczy przejawia się w tradycyjnych formach pobożności, na pewno się do nich nie ogranicza. Analizy przeprowadzone przez prof.Ireneusza Krzemińskiego wykazują silną identyfikację słuchaczy z rozgłośnią.Poczucie przynależności do Rodziny Radia Maryja łączy się z koniecznością działania na rzecz ewangelizacji, rozwoju Kościoła i Ojczyzny."Nie ulega wątpliwości,że o.Rydzykowi udalo się skonstruować wyraźną, jednoznaczną tożsamność słuchaczy Radia Maryja"- podkreśla prof.I.Krzemiński.Mozliwe, że ostatnia konkluzja prof.Krzemińskiego jest powodem czarnego PR jaki wobec Radia Maryja stosują media publiczne z "Gazetą Wyborczą" na czele.I właśnie analiza tekstów zamieszczanych w "Gazecie Wyborczej" stanowi odrębną część opracowania.Obraz Radia Maryja kreślony w " Gazecie Wyborczej" jest jednoznacznie krytyczny.Analizy dokonało dwóch naukowców - Karol Osłowski analizował publikacje o Radiu Maryja w latach 1998-2004, zaś Kazimierz Mazan w latach 2004-2007.

   Naukowcy zwracają uwagę, że w przekazie "Gazety Wyborczej" Radio Maryja nie jest traktowane jako ruch społeczny, a jako instytucja złożona z zakonników władających Radiem oraz masami słuchaczy. To własnie " oni, władający Radiem" są "naszymi" , czyli " środowiska "Gazety Wyborczej" wrogami" Z akcentem na pojęcie " wróg". Słuchacze Radia traktowani są jako durnie, oszołomy,ciemnogród, zalękniona masa, ofiary losu i transformacji. To pojęcia tytowe dla języka nienawiści, mającego w swym założeniu wywołać " odruch Pawłowa" - hasło Radio Maryja - odzew nienawiść. I to w dużej mierze udało się ": Gazecie Wyborczej" zrealizować.Przynależność do Rodziny Radia Maryja stygmatyzuje w oczach dziennikarzy "Gazety Wyborczej" wszystkich - i twórców Radia i słuchaczy. Co gorsza ten uproszczony obraz został sprzedany pokaźnej masie bezkrytycznych i infantylnych odbiorców, których cechą wspólną jest....brak znajomości programów Radia, ale na temat którego wypowiadają się z dużym zaangażowaniem. Ma to, w ich mniemaniu, dowodzić ich postępowości / kto bardzie opluje "Grzyba" ten bardziej postępowy?!/

 " Sposób prezentowania problematyki związanej z radiem przez "Gazetę Wyborczą"skłania do zastanowienia się nad problemem obiektywności prasy.(...)Nie widać tego obiektywizmu w przekazie "Gazety Wyborczej".Nie najlepiej to świadczy o dyskursie publicznym w Polsce.Być może sposób relacjonowania spraw, które dotyczą Radia Maryja jest wyjątkowy, jesli jednak tak nie jest, można odnieść wrażenie, że "Gazeta Wyborcza" nie relacjonuje dyskusji, tylko prowadzi pewną politykę.(...)Takie stygmatyzowanie i wyklucznie z jakim mamy do czynienia na łamach "Gazety Wyborczej" może być uznane za jedną z przyczyn występowania takich negatywnych zjawisk, jak wzrost poczucia wyalienowania dużej części populacji, a co za tym idzie, wzrost popularności partii populistycznych" -twierdzi Karol Osłowski.

    Bardzo symptomatyczne jest podsumowanie dokonane przez Wojciecha Mazana -" Artykuły zamieszczane w dzienniku / "Gazeta Wyborcza" - dop.wł/ miały na celu zmarginalizowanie Radia poprzez przedstawienie go jako radykalnego ośrodka zagubionych, utopijnych prawicowców i narodowców, zdyskredytować przez kojarzenie działań radia z działaniami przedwojennej skrajnej prawicy. a także osmieszyć poprzez umieszczanie wybranych cytatów słuchaczy i redaktorów radia".

  Praca pod red.prof.Ireneusza Krzemińskiego w sposób przekonujący rozprawia się z obiegowym mitem o antysamitźmie Radia. Zresztą prof.Krzemiński podsumował działania "Gazety Wyborczej" wobec Radia przytaczając opinię, że obraz świata kreślony przez "Gazetę Wyborczą" jest manichejski i ten czarno-biały obraz nie pozwala Gazecie na źdbło obiektywizmu.

   Ale czy "Gazeta" jest skażona brakiem obiektywizmu tylko w stosunku do Radia?

 

 

 

 

Skorpion48
O mnie Skorpion48

Normalny.Rządy PO w liczbach Dług publiczny Polski... reżimowe media milczą... 910 742 558 552 PLN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka