Dziś oczekiwałem na przesłuchani ministra Schetyny, a tu w TVPInfo pojawia sie minister Kwiatkowski i komunikuje dwie sprawy. Pierwsza dotyczy umorzenia z powodu przedawnienia oskarzonego Ireneusza K. milicjanta, który był jednym ze sprawców śmiertelnego pobicia Grzegorza Przemyka. Minister poinformował, że wystąpił o kasację wyroku Sądu i słusznie. Przy okazji byłoby dobrze, aby przyjrzeć się jak w ogóle działają Sądy i do czego doprowadza brak uczciwej weryfikacji pracowników wymiaru sprawiedliwości. Bajki o " samooczyszczeniu" nie są akceptowane przez społeczeństwo, a ludzie dyspozycyjni wobec PZPR orzekający w Sądach, pracujący w prokuraturze nigdy tak naprawdę nie zostali napiętnowani. Dlatego pozwalają sobie na kpiny z wymiaru sprawiedliwości i ich orzeczenia są sprzeczne ze społecznym odczuciem sprawiedliwości.
Ale jest i druga sprawa, moim zdaniem niosąca daleko idące konsekwencje. Dotyczy propozycji zmiany przepisów dotyczących odpowiedzialności za ujawnienie n.p. tajemnicy sledztwa, jeśli to ujawnienie jest w interesie społecznym.Czyżby rzucenie w kierunku dziennikarzy " ochłapu" w postaci liberalizacji tego przepisu miało byc także przykrywką dla przesłuchań przez komisję hazardową Schetyny i jutro Premiera Tuska? Czego w zamian oczekuje rządząca kamaryla? Przecież o tym, czy ujawnienie faktów z dochodzenia było w szeroko pojętym interesie społecznym będzie podlegało ocenie Sądu i prokuratury, a te organy od 60 lat wykazują bardzo daleko idącą czułość na sugestie władzy. Czy ta zmiana dotyczyć bę³dzie także red.Sumlińskiego, czy tylko tych dziennikarzy, którzy stoją po stronie PO?


Komentarze
Pokaż komentarze