Przed chwilą zakończył swój kompromitujący wywód niejaki p.Wieczorkowski z organizacji "Stop wojnie". Nie przeszkadzają mu bojówki lewackie nawiązujące do terrorystów. Dośc powiedzieć, że poza znanymi juz banałami nie powiedział nic mądrego. Kilkakrotnie powoływał się na patriotyzm swojego ojca, żołnierza AK i uczestnika Powstania Warszawskiego, od którego rzekomo nauczył sie patriotyzmu.
Nie wierzę, że uczył się, bo niczego tak naprawdę nie pojął. Ale groźne jest to, że ludzie o tak plastelinowym kregosłupie są pokazywani jako przykład. Panu Wieczorkowskiemu marzy się czas Bermana z zakazem dla inaczej myślących. Ba, zapowiadał łamanie prawa nadal, a pretensje zgłaszał do policji, bo ta umożliwiła złożenie wieńców pod pomnikiem Dmowskiego. Ta jego kontrmanifestacja miała jeden cel - obrzydzić patriotyzm i tych, którzy są dumni, ze są Polakami. On najwidoczniej nie jest, bo robi swoim przeciwnikom na złość.
Czym nasza Polska tak bardzo zawinila, że dobry Bóg przykazuje nam życ z takimi miernotami?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)