Pamiętamy ekstatyczne wrzaski " postempowców" wtedy, gdy rozgrywała sie batalia dotycząca wejścia Polski do struktur UE. Straszono wtedy Białorusią, jakby byłą synonimem zła wcielonego. Ale nie minęła jeszcze dekada naszej obecności w UE, a mamy już gesty skierowane do Łukaszenki.Gdzieś w niebyt odpłynęła Angelika Borys, co prawda Polacy z Białorusi umieszczeni na jej liście proskrypcyjnej nadal nie mogą przyjeżdżać do Polski, ale za to minister Sikorski i minister spraw zagranicznych Niemiec udali sie do samego Łukaszenki z apelem o.....przeprowadzenie demokratycznych wyborów. Łukaszenka dał im gwarancję i....odrąbiono to jako sukces nacisków zjednoczonej Europy. Teraz nawet " słuszne" media nie piszą o zbliżajacej się klęsce gospodarczej Białorusi, bo raptem w kryzys wpadła Grecja, kryzys zbliża się do Irlandii a pewnie nie ominie także Polski.
Co spowodowało, że w Polsce, ale nie tylko, bo i w całej UE zmienia się optyka w stosunku do Białorusi? Wiadomo, że kraje UE razem wzięte są liderem światowego rynku obrotu towarowego. Prawie 40% światowego importu przypada na kraje UE i jest to nadal atrakcyjny rynek dla eksporterów towarów i usług. Ale wiadomo także, że Europa, a UE w szczególności stosuje bardzo protekcjonistyczną politykę, złagodzoną jedynie w stosunku do USA. Podobną politykę usiłuje wprowadzic powołana niedawno nowa unia celna / Rosja, Kazachstan, Białoruś/ w stosunku do najwiekszego zagrożenia dla rynków europejskich jaki stają się Chiny. Chiny dysponuja dużą nadwyzka eksportu nad importem, stąd posiadaja niespotykana w innych krajach rezerwę kapitałową. Dlatego ekspansja Chin na rynki europejskie poprzedzana jest prawie zawsze korzystna ofertą kredytową.
Podczas październikowej wizyty Łukaszenki w Pekinie podpisano kontrakty o wartości 3,5 mld. dolarów. Wczesniej Chiny przyznały Białorusi 2 mld. kredytu, dzięki któremu pokryto deficyt budżetowy. Jest to potężny zastrzyk finansowy dla kraju, który zamieszkuje 9,5 mln. ludności z PKB na poziomie 60 mld.dolarów. Ale na tym nie koniec, bo to tylko część linii kredytowej przyznanej Białorusi przez chiński bank rządowy. Podpisane kontrakty opiewają na kwoty ok.15 mld dolarów za które chińskie przedsiębiorstwa zmodernizują port lotniczy w Mińsku i wybudują hotel. Do roku 2015 linia kolejowa na trasie Mińsk - Brześć zostanie dostosowana i wyposażona w składy kolejowe mogące pędzić z szybkością 200 km/godz. Jakby tego było mało chińczycy wybudują fabryki sprzętu AGD, zakłady celulozowe i sody kalcynowanej. Na koniec powstanie jeszcze fabryka produkująca kuchenki mikrofalowe i zmodernizowane zostaną drogi biegnące do granicy z Polską.Realizacja tych projektów powiązana jest z zakupem chińskiego wyposażenia i technologii a także ze sprowadzeniem chińskiej siły roboczej tam, gdzie nie będzie można korzystać z miejscowych pracowników. Łukaszenka, besztany przez polityków zachodu, stawiany do pionu przez Rosjan, żądajacych szybkiej prywatyzacji sektora paliwowego, który na Białorusi nadal jest państwowy, a Rosja ma ogromna chęć przejęcia tych zakładów, pomimo wejścia do nowej unii celnej jest w stanie prowadzić niezależną politykę w interesie Białorusi. Związek z Chinami jest dla niego wymarzony, tym bardziej, że oczekiwania Pekinu ograniczają się jedynie do korzystnych warunków biznesowych. Nie ma mowy o standardach demokracji wg. UE, nie ma mowy o prawach człowieka czy przejmowaniu istniejących już przedsiębiorstw. Jest tylko biznes.
To co jest korzystne dla Białorusi niepokoi Brukselą i Moskwę.Chiny stwarzaja sobie europejski przyczółek do dalszej ekspansji gospodarczej. Ale ona trwa, a teren uchwycenia takiego przyczółka w UE jest Polska a spoza UE, Ukraina. W tym roku chińskie przedsiebiorstwa wygrały przetargi na budowę dwóch odcinków autostrady A2 pomiedzy Łodzią a Warszawą. Firma China Overseas Engineering Company zbuduje odcinek długości 29 km za 754,5 mln zł, a to jest o 30 % taniej niż inne złozone oferty, natomiast firma China Railway Group zbudeje odcinek 20 km za 534,6 mln zł o....123 mln taniej niż proponowali konkurenci.
Jeżeli dodamy do tego, że ostatnio w Polsce aresztowano sześciu czołowych przedstawicieli europejskich koncernów z zarzutem zmowy przy przetargach, to mozemy przypuszczać, ze to nie chińczycy stosują dumpingowe ceny, ale oszuści postanowili zawyżyć ceny
I na koniec dodajmy, ze prezydent Ukrainy Wiktor Janukowicz uzyskał we wrzesniu 1 mld dolarów na inwestycje w ukraińskie kopalnie węgla oraz, że podpisano ramowe porozumienie w sprawie poszukiwania ropy i gazy pod dnem Morza Czarnego.
Czego to dowodzi? Moim zdaniem tego, ze kraje małe i srednie mogą prowadzić wlasną polityke gospodarczą nie ogladajac sie na " twarde jądro UE".Ale dla UE ekspansja gospodarcza Chin nie wróży nic dobrego i może się wkrótce okazać, co warte są deklaracje o solidaryxmie czlonków Unii, gdy w grę będzie wchodzilo poświęcenie egoizmu narodowego. Zobaczymy, czy Niemcy i Francja zachowają się zgodnie z przygotowanymi przez siebie traktatami?


Komentarze
Pokaż komentarze