Nikt przy zdrowych zmysłach nie odbiera poecie i prozaikowi patriotyzmu i przywiązania do polskości. Ale ostatnio wydana książka tego Autora p.t." Samuel Zborowski" zmusza do postawienia sobie pytania - jaka Polska marzy się panu Rymkiewiczowi?
Książka, jakkolwiek odnosząca się do czasów sprzed ponad 400 lat jest odbierana jako głos w toczącej sie obecnie dyskusji nad sprawami bieżącymi. Cóż wyłania się z kart tej powieści? Ano, rycerz bez skazy, wolny Polak, symbol największych cnót i kwintesencja Narodu - Samuel Zborowski, kalwin,banita, ścięty z rozkazu króla Stefana Batorego na wawelskim dziedzińcu w dniu 26.05.1584 roku. Przypomnijmy, Samuel Zborowski za zabicie czekanem senatora Andrzeja Wapowskiego podczas uroczystości koronacyjnych Henryka Walezego w 1574 roku na Wawelu, został skazany na banicję. Nie ścięto mu wtedy głowy, zastosowano wobec niego karę łagodną, jak na obyczaje wtedy panujące. Użycie broni ze skutkiem śmiertelnym w obecności króla, było karane gardłem. Znalazł schronienie u.....Stefana Batorego. Po koronacji Batorego, Zborowski pojawił się w Polsce i włos mu z głowy nie spadł. Karę poniósł wtedy, gdy ród Zborowskich przy udziale Samuela rozpoczął knowania przeciwko królowi Stefanowi Batoremu. Górę u Zborowskich wzięła nie służba Polsce, ale zwykła prywata i w imię tej prywaty rozpoczęli organizować rokosz. Wtedy wykorzystano z całą surowością prawo i ścięto Samuela. Tyle z konieczności skrótowo faktów historycznych.
Co nam proponuje Rymkiewicz? Ano podaje jako wzorzec do naśladowania zatrute przesłanie, przesłanie magnackiej anarchii, sobiepaństwa i wichrzycielstwa. Knowania, spiski były dla Zborowskich codziennością i nie wynikały one z troski o Polskę, ale z urażonej magnackiej ambicji. Ulega temu również Rymkiewicz, gdy przyjmuje punkt widzenia Zborowskich i stara się w ciemnych barwach pokazać Jana Zamoyskiego. Ba, w swojej niechęci do kanclerza posuwa sie nawet do tego, że konsekwentnie używa nieprawidłowej formy jego nazwiska. Ulega narracji Zborowskich i nie może znieść, że kariera Zamoyskiego w ówczesnej polityce była wynikiem jego zdolności, wykształcenia a nie urodzenia. Bo Zamoyski rozpoczął swoją karierę jako średnio zamożny poseł i doszedł swoimi przymiotami osobistymi do najwyższych stanowisk. Przedstawia Zamoyskiego jako czlowiska żądnego władzy, stanowisk, gdy tymczasem z kart historii Zamoyski wyłania się jako znakomity wódz, polityk i odpowiedzialny mąż stanu. Jeśli prawdą jest, że był tak żądny władzy, to dlaczego, mimo wielu nacisków ze strony szlachty nie wystawił swojej kandydatury w elekcji? Miał po śmierci Batorego wszystko, władzę cywilną, wojsko i poparcie. Ale miał też poczucie odpowiedzialności za Kraj, wiedział bowiem, że takiego wyniesienia nie podarują mu " bohaterowie" książki Rymkiewicza i może dojść do wojny domowej.
Gdyby nie wydarzenia roku 2010 - katastrofa smoleńska - to książka byłaby ciekawostką, innym, autorskim spojrzeniem na losy Polski w XVI w. Ale dzis jest manifestem politycznym. Mówi o tym sam Rymkiewicz w wywiadzie dla tygodnika 'Newsweek":- " ...Są dwie Polski. Ta, do której ja należę, jest ogromna, potężna, odwieczna. Ja uważam nawet, że jest wieczna. O tym mówi mój wiersz "Do Jarosława Kaczyńskiego", napisany po katastrofie smoleńskiej. To jest Polska tych Polaków, którzy chcą pozostać Polakami. I jest druga Polska, mała strachliwa i wstydząca się swojego polskiego istnienia. To jest Polska tych Polaków, którym znudziła się, obrzydła ich polskość, którzy chcieliby porzucić swoją narodowość."
W ttych słowach Rymkiewicz przedstawił Polskę Zborowskiego Polsce Zamoyskiego. Tylko dlaczego usiłuje ubra ć Jarosława Kaczyńskiego w " strój Zborowskiego"? Przedstawiając Zamoyskiego sugeruje, ze ten majac władzę nie musiał liczyć sie z nikim, i z pogardy dla wolności ujął Zborowskiego, którego scięto. Zborowskiego, uosobienie " cnót magnackich". sobiepaństwa, pogardy dla życia ludzkiego i prawa. Strażnik prawa, twardego prawa, jest wg. Rymkiewicza człowiekiem złym i usiłuje on porównać rządy Tuska do rządów Zamoyskiego. Przecież to jest poplątanie pojęć i relatywizacja historii. Jeśli pogarda dla obywatelka, wiara w słupki rządu PO otrzymuje od " patriotycznego pisarza" odniesienie do jednego z najwybitniejszych postaci polskiej polityki jakim był Zamoyski, to jest to.....obraza dla pamięci Zamoyskiego. A ubieranie Jarosława Kaczyyńskiego w "strój Zborowskiego" jest niczym innym jak pocałunkiem śmierci w wykonaniu Rymkiewicza.Czyżby Jarosław Kaczyński był warcholskim sobiepankiem, jak chce go widzieć Rymkiewicz?
I na koniec tym wszystkim, którzy łatwo kupia narrację p.Rymkiewicza. W latach 90-tych ubiegłego wieku ukazała się ksiązka "Rody magnackie w Polsce". Jest to pozycja interesujaca, bo w konkluzji autorka pisze, ze z wszyskich kilkudziesieciu rodów magnackich, mjakie zyły w Polsce tylko ród Zamoyskich nigdy nie splamił się współpraca z zaboracami, okupantami etc. Miałem szczęście, że osobiście znałem ostatniego ordynata, XVII potomka Jana Zamoyskiego, senatora II RP, Jana Zamoyskiego , który był przykładem patriotyzmu. I takim samym patriotą jawi się jego syn Marcin, XVIII potomek Wielkiego Kanclerza.
Dla mnie Jarosław Kaczyński bliższy jest Kanclerzowi Zamoyskiemu niż warcholskiemu magnatowi, przestępcy Samuelowi Zborowskiemu. I chyba nie o sobiepańską Polskę zabiega Jarosław Kaczyński?


Komentarze
Pokaż komentarze (12)