" Opamiętajcie się......." tak grzmiał wczoraj z trybuny sejmowej minister Sikorski. Oczywiście, nie może wiedzieć, że ostatnim, który tak pokrzykiwał był Jerzy Urban wzywający opozycję do opamiętania. Znamienne, że minister Sikorski pozwolił sobie wzywać do opamiętania. Czyżby doszedł do wniosku, że już może, bo sam się opamiętał i już niechce " dożynać watah"? A może jego opamietanie ma związek z innymi zdarzeniami? Już minister Sikorski nie wspomina o niemiecko - rosyjskim rurociągu jako nowym pakcie Ribbentrop - Molotow, który tym razem ma okrążyć energetycznie i pogrązyć Polskę. Okazuje się, że nie trzeba było wiele czawu, by zdaniem ministra Sikorskiego wszystko z rurociągiem było w porządku. Ciekawa jest zresztą moralność ministra Sikorskiego, bo gdy był ministrem Obrony Narodowej w rządzie PiS - u, widział kanclerz Merkel i premiera Putina jako kontynuatorów wrogiej wobec Polski polityki prowadzonej przez Berlin i Moskwę.To jak to jest, wtedy widział źle a teraz dobrze czy na odwrót. A może parcie na karierę jest u ministra Sikorskiego tak wielkie, że tak naprawdę sprawy Polski są mu tak bliskie jak Urbanowi "Solidarność". Ten problem, powinien niezwłocznie minister Sikorski wyjasnić z Urbanem, bo może być, że Urban był bliżej "Solidarności" / chociażby przez Boniego i innych łapserdaków, teraz zasmarkanych i z płaczem bredzących o swojej pomyłce i cięzkim zyciu kapusia /, niż Sikorski spraw polskich?
Czego w przemówieniu Sikorskiego nie było? Były cytaty z Paderewskiego, Napoleona, lorda Actona, ale najbardziej znamienny był cytat z Wieniawy -Długoszowskiego. Pozwolę sobie go zacytować: " Gdy w czasie I wojny światowej pewien carski oficer zapytał Wieniawę - Długoszowskiego, o co właściwe walczą polskie legiony, ten miał odpowiedzieć; Wy bijecie sie o honor, a my o naszą wolność. Czyli każdy walczy o to, czego mu brak".
Konia z rzędem temu, kto udowodni, że minister Sikorski cytował Wieniawę z przesłaniem do rządu PO aby....walczył o resztki honoru. Jak zdążyłem poznać ferajnę z tego rządu, to nie wiedzą co to honor. / vide Klich, Kopacz, Grabarczyk....i można tak cały rząd/.
Generalnie z wypowiedzi ministra Sikorskiego wynika jedna smutna prawda - ten rząd nie ma żadnej koncepcji i strategii w polityce zagranicznej. Nie odniósł żadnego sukcesu, bo sukcesem nie jest funkcja przewodniczącego PE i szefa komisji budżetowej - klęską jest porażka w staraniach o funkcję sekretarza generalnego NATO. Obie funkcje piastowane przez Polaków /Buzka i Lewandowskiego/ znaczą razem mniej niż funkcja sekretarza generalnego NATO. Podlizując się Niemcom i Rosjanom nie uzyskano nic w sprawie wejścia do portu w Świnoujściu, ba, oba te kraje, a szczególnie Niemcy zapowiedziały wzmożoną kontrolę gazu LPG w porcie polskim! Sukces to, czy porażka. I można by tak w nieskończoność. Sikorski co rusz przywołuje, że Polska jest 20 potęgą świata, ale zaniechał kontynuacji starań o zasiadanie w G20, bo.....rozpoczął to Kaczyński. I to ma być mądry minister?
Jak juz wspomniałem minister Sikorski w swoim wystapieniu odniósł się jak sam powiedział, do jatęższych umysłów świata, takich jak Paderewski, Napoleon, Horacy. Pytanie skąd wziął sie cytat z Tuska, bo to ani tęgi umysł, ani mąż stanu. Serwilizm i wazeliniarstwo.....czy przystoi taka pozycja ministrowi spraw zagranicznych?


Komentarze
Pokaż komentarze