Po 10.04.br i manifestacji na Krakowskim Przedmieściu media " jedynie słuszne" zapełnione zostały słowami oburzenia. Wzywano do poszanowania Urzędu Prezydenta, Premiera, nie brakło także bajdurzenia o "wstydzie przed Europą". Oczywiście, można krytycznie oceniać hasła w rodzaju: " Tusk zdrajca", " Komorowski do Moskwy", ale....są one dziecinną igraszką wobec haseł gloszonych przez PO i jej " dobermanów" nie tak dawno przecież. Ani jedna stacja TV, ani " moralizująca gazeta, co to wytycza durniom kierunki" nie wyraziły nawet jednego słowa ubolewania i krytyki wobec haseł niesionych podczas " błękitnego marszu" w dniu 7.10.2006 roku. Przytoczę kilka najłagodniejszych : " PiS wam mordy lizał", " Precz z Kaczyńskim i jego bandą", " Dość dyktatury umysłowych kurdupli". Portrety Lecha Kaczyńsakiego spreparowano tak, że na jego szyi umieszczono petlę, a cały wizerunek wisiał na szubienicy. Najwstrętniejsze , przywołujące porównania anatomniczne są do obejrzenia na zdjęciach dostępnych w necie. Wystarczy kliknąc na googlach " błękitny marsz" i mamy całe spektrum polityki miłości i wyznawców a także animatorów tej polityki. I cały las emblematów PO, aby nie było wątpliwości, kto ten spektakl zaaranżował i napisał scenariusz tej politycznej makabry. Pamietać musimy także, kto powiedział, że " elektorat PiS do bydło", za co zdemenciałemu starcowi uwito dodatkowe stanowisko ministerialne.
Jeśli PO myślało, że tamci demonstranci będą nadal wykrzykiwać takie hasła pod adresem PiS to ma kiepskich doradców. Bo ludzie wtedy nauczeni, że można pokrzyczeć na rządzących, bez oglądania się na słownictwo i dobre obyczaje, teraz będzie kopać Platfusów.
Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Ale z tamtego, sprzed kilku lat posiewu, na razie burza jest słába. Ale spokojnie będzie większa i mam nadzieję, że zmiecie tych niby polityków.Nie pomogą rozsyłane gorączkowo SMS-y.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)