I Kongres PJN dokonał zmiany na stanowisku szefa tej małej partii. Dotychczasowa przewodnicząca robi teraz dobrą minę do złej gry. Co prawda mówi o swoim " wariancie B", ale o tym mówiła także, w jakże częstych wywiadach. Zasadne jest pytanie p.Siwca, który dziwi się :" jak można było zarżnąć taki projekt..."? No właśnie, przy takim poparciu mediów i hołubienia przez wszystkich, od biskupa Pieronka po Palikota, nie wspominając o "gadających łbach" w TVN i tej drugiej przyjaznej TV. W swoim ostatnim wywiadzie mówi pani Kluzik o rozbieznościach w gronie kierowniczym PJN. Ona, ta dzielna wyjawia, ze była zwolenniczką " kordonu sanitarnego wokół PiS", bo...ble, ble, ble. / każdy przeczyta ten bełkot o " szkodliwości PiS", nie ma potrzeby go powtarzać jak mantry/. Dodała rónież rozpaczliwy apel -" Polacy, nie dajcie sobie wmówić, że Polska nie jest wolna".No i ma rację, jest wolność, a nawet jej nadmiar dla " cmentarnych lobbystów", są awanse dla prokuratorów i policjantów zarzynających sprawę Olewnika, Kluski i wielu innych. Nie ma wolności dla nikogo kto ośmieli się na krytykę " organów" / oby Płemieł i Przezydent bul żyli wiecznie....na swój koszt/. Ale pani Kluzik zdaje się żyć w innym świecie, a jeśli nawet to widzi, to w trosce o koryto / miejsce na listach/ udaje, że jest inaczej. Dobrze rozwinął skrót PJN po kongresie jeden z blogerów - napisał, że jest to skrót odnoszący się do p.Kluzik a oznacza "Pani Jest Niepotrzebna".
Sprawa PJN dowodzi, że nie wystarczy siąść przy stoliku w kawiarni sejmowej i powołać nowy byt polityczny oparty na niechęci do Jarosława Kaczyńskiego. Ten temat jest już zgrany i nawet PO mając silniejsze zaplecze medialne i PR-owskie już nie nabiera tylu ludzi na strach przed " wstrętnym Kaczorem". Nie pomogły częste wizyty u funkcjonariuszy medialnych takich jak Kuźniar, Olejnik etc. Nie pomogła medialna papka sączona na korzyść PJN na łamach prasy.
Ale pocieszający dla p. Kluzik jest fakt, że dozgonną wierność zadeklarował poseł Libicki, który z powodów tylko osobistych / nie umieszczenie jego ojca na listach do Europarlamentu/ znienawidził Jarosława Kaczyńskiego. I niech tak zostanie. Ludzie nawołujacy do wykluczenia innych ludzi nie zasługują na polityczny byt.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)