Rozpoczęła się liga, po rundach kwalifikacyjnych są ligi europejskie. Co zauważylismy? Przede wszystkim to, że nie ma ani jednej drużyny w Europie, która nie miałaby na koszulkach logo firmy bukmacherskiej. Dlaczego nie ma ich w Polsce. Dlaczego nie finansują polskich klubów? Przecież UNIBET miał być sponsorem tytularnym I ligi, Wisła Kraków miała już umowę z firmą bet-at-home a Legia z firmą bwin. Trzeba naprawdę mieć dużo złej woli, a może to tylko głupota, aby wrzucić do jednego worka jednorękich bandytów, pokera i zakłady wzajemne. Argumentacja jakoby mialo to zły wpływ wychowawczy na młodzież należy włożyć między bajki. Tak samo jak argumenty o możliwościach korupcyjnych powodowanych przez związki klubów z firmami bukmacherskimi. Wszystkie odkryte afery z ustawianiem meczy przez zawodników i szemrane towarzystwo ujawnione zostały na zachodzie dzięki firmom bukmacherskim, ponieważ to one monitorują zakłady i reagują, gdy pojawiają się duże ilości, albo wysokie zakłady na jakiś mecz. Ale tutaj Donald Tuska chcąc przykryć "cmentarnych ustawodawców" ze swojej partii wylał dziecko z kapielą. Nie wierzę, że Donald Tuska nie oglądał meczu Real Madryt - Barcelona i zastanawia mnie jakim trzeba być hipokrytą, aby na banerach wokół boiska tolerować przekazywane przez polską TV reklamy firm bukmacherskich. Dlaczego TV nie zasłaniała taych banerów? Oto co mówi na temat wspierania sportu przedstawiciel firmy bet-at-home rzecznik prasowy tej firmy Claus Retschitzeger " Wspieranie sportu przez-at-home.com jest celem strategocznym. W 2010 roku wydalismy na ten cel 36 mln euro.(...) W sytuacji gdy w Europie inwestowane są miliony euro, polski sport nie otrzymuje nic". Takie rozwiązanie godne jest słynnego Kononowicza, ale nie Donalda Tuska, który kreuje sie na " męża stanu". A jest chlopcem z boiska wraz ze swoją ferajną. Ostatnio w "Tygodniku Kibica" podano do publicznej wiadomości decyzję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie polskiej ustawy hazardowej, nie pozostawiajac na niej suchej nitki. "Tygodnik Kibica" przypomniał wówczas jakie kary za nierespektowanie unijnych dyrektyw spotkały Grecję i Danię, które wcześniej " wymaściły" podobną do polskiej ustawę. Zapłaciły wielomilionowe kary do kasy unijnej i.....dostosowały ustawę do norm unijnych. Ale z "Tygodnikiem Kibica" nasi decydenci poradzili sobie inaczej. Doprowadzili do jego upadku, bowiem całe nakłady numerów lipcowych zostały w magazynach "Ruchu" i zerwano umowę o kolportaż. Nie sprzedano nakładu, a trzeba bylo zapłacić VAT, za papier i firma z glowy. Teraz o tym samym pisze tygodnik "Tylko piłka". Ciekawe, czy także w ramach " klajstrowania rzeczywistości" także zniszczy się kolejne pismo? Oto co mówi rzecznik firmy bet - at-home: " Europejski Trybunał Sprawiedliwości dał wyraźny sygnał polskiemu rządowi, że sprawa ustawy hazardowej nie przejdzie w Unii Europejskiej bez echa. Może skończyć się podobnie jak taka sama sprawa skończyła się w odniesieniu do Grecji i Danii. Dziwne wydaje się działanie polskiego rządu, bowiem gdy powstawała polska ustawa hazardowa znane było stanowisko Unii Eurpoejskiej w sprawie ustaw duńskiej i greckiej. Tamte kraje zapłaciły wyskokie kary za brak spójności z aktami normatywnymi UE."
Nie po raz pierwszy okazuje się, że całe to gadanie o " fachowcach wysokiej klasy z PO" należy włozyć między bajki. A może problem jest nie w samej ustawie, tylko w braku.....Bo jak tłumaczyć spotkanie " ustawodawców" na cmentarzu? Ciekawe, czy znajdzie się odważny poseł, który złoży interpelację do premiera o spodziewane restrykcje UE w związku z ustawą hazardową?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)