III World War
Gdy słucham Wagnera, mam ochotę napaść na Polskę W.Allen
0 obserwujących
9 notek
10k odsłon
  541   0

F-16 w roli alegorii literackiej

Witam po przerwie, choć podobno nie powinno zaczynać się od "witam" gdyż ostrzega przed taką formą powitania były sekretarz pani Szymborskiej, a kto jak kto, ale taki ktoś to się chyba zna.

Jak Państwo się być może zorientowali na podstawie moich 2 notek, zajmuję się głównie sprawami wielkiej wagi państwowej, w tym kwestiami obronności.

Dzisiaj jednak, zupełnie przypadkowo wpadłem na salonie na komentarz, który miał w treści bliską mi literę i cyfrę, a mianowicie F-16. Wyglądał tak: 

"Uwaga, uwaga: leci pisarski F16 i omija system. Idzie jak burza"

Pisałem już trochę na temat co sądzę o zakupie tych samolotów i początkowo myślałem, że wypowiem się na ten temat jeszcze raz na tamtym blogu, gdzie pojawił się ten cytat.  Ale okazało się, że to jakaś pani krytyk literacka użyła myśliwca, jako porównania dla autora powieści, o której wyrazała się w niesłychanych superlatywach na łamach pisma wydawanego przez SKOK Wołomin.

Wystarczyło bowiem wkleić cytowany fragment recenzji w Google i już wyskoczyło coś takiego:

http://www.gazetadobryznak.pl/index.php?art=2369

Potem już tylko czysta przyjemność obcowania z krytyką literacką wysokich ( nomen omen ) lotów:

"W układach jego struktur nie ma śladu fałszywego kroku - ich architektura jest nieomylna. Optymalna dyspozycja materiału - stopniowe odsłanianie sylwetek opisywanych postaci, gradacja napięcia - to sygnatura autorska tej narracji, jej idealnie naprężone nerwy i ścięgna. Wariantów kompozycyjnych jest tam wiele, lecz wyraźnie widać szczególne upodobanie autora do dynamicznych układów narastających, które - zwarte i esencjonalne - nie pozwalają nawet na moment rozproszenia uwagi"

Czy te idealnie naprężone newry i ścięgna nie kojarzą się Państwu z pilotem myśliwca ?

Albo czy te dynamiczne, narastające układy, zwarte i esencjonalne, w połączeniu z optymalną dyspozycją  materiału, nie mogą być po prostu poetyckim opisem funkcjonowania mechanizmów naszych Jaszczębi ?

Idżmy jednak dalej:

"Żadna baśń ani pieśń nie są jednorazowe, tak jak nie są jednorazowe mity, bowiem zamykają w sobie wszystko, co na świecie jest do rozumienia i przeżycia. A jeśli nie wszystko, to taką cząstkę, która dąży do pełni, i w której ukryta lub utracona całość odbija się i gwałtownie błyszczy"

Wg mnie równie dobrze mógłby to być to opis lotu w stalowym ptaku, na otwartej, podniebnej przestrzeni, gdy wiatr hula wokół owiewki, a słońce odbija się na duraluminiowych skrzydłach, które jak mityczne skrzydła Ikara niosą pilota ku słońcu, a zatem - niestety - zapewne ku zagładzie. No ale czyż taki koniec nie jest niejako wpisany w ten trudny zawód, gdy jest się wrakiem człowieka w wieku 40 lat ? Polecam wywiad z tylko co emerytowanym w wieku 42 lat, byłym dowódcą naszych F-16, który niedawno ukazał się w prasie.

No ale dzisiaj miałem nie pisać o tym co zwykle, więc wracam do tej recenzji książki, która ukazała się w gazecie firmowanej przez jeden z banków.

Ja co prawda nie znam się specjalnie na literaturze, bo w naszej akademii wykładowcy koncentrowali się na zgoła innych tematach, ale wydaje mi się, że tą panią recenzent trochę jednak poniosło.

Z tego co wyguglałem, to zdaje się  też  mieszka Wołominie i chyba ma tam jakąś knajpę, a przypominam, że tam również mieści się siedziba banku, który sponsoruje gazetę, w której ukazała się owa recenzja. To się u nas w firmie określa ciągiem przyczynowo-skutkowym, no ale jaka firma, taki ciąg.

Już byłem niemal pewiem, że ów pisarz, nad którego baśniową prozą zachwytom nie ma końca też  też jest z Wołomina, ale nic z tego, mieszka w Grodzisku Mazowieckim. Czy w Grodzisku jest oddział SKOK ? Pojęcia nie mam, ale pewnie tak, bo to przecież Polski parabank, więc powinien być wszędzie, nawet u Maciejewskiego w piwnicy, jak ten pambóg.

W tym momencie trochę mi się jednak posypała narracja, więc chyba na tym zakończę, bo coś tak czuję, że to jednak nie moja działka i następnym razem znów zajmę się Putinem. Ale jedną notkę w dziale kultura mogę przecież umieścić, żeby nie mówili, że jestem zwykły trep.

Dziękuję za uwagę i przepraszam, że ja tak może trochę nie na temat w dzisiejszym dniu.

Bombastic.

Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale