III World War
Gdy słucham Wagnera, mam ochotę napaść na Polskę W.Allen
0 obserwujących
9 notek
10k odsłon
  102   0

Rozterki rodactwa, czyli fejsbukowe być albo nie być

Szanowni Państwo,

Po zapowiedziach zmian w zasadach obsługiwania kont na tutejszym salonie niniejszym informuję, że w momencie wprowadzenia "dobrej zmiany" kończę moje występy na tym portalu, więc to już moja ostatnia, pożegnalna notka.

Nie posiadam bowiem i nie zamierzam zakładać żadnego konta na żadnym portalu społecznościowym, a pomysł tutejszego kierownictwa uważam za wyjątkowo poroniony, nawet biorąc pod uwagę "wyjątkowość" tego miejsca.

No ale moja skromna osoba nie znaczy prawie nic, więc w ostatnim słowie chciałem zwrócić uwagę na dość ciekawe zjawisko, jakim jest panosząca się tutaj sugestia, że portal państwa Janke "wychodzi na przeciw" różnym kodomitom i lewakom najgorszego sortu, których  emanacją jest rzekomo  pan Zuckerberg i jego firma.

Zabawne i jednocześnie trochę straszne jest żyć w czasach, gdy o przynależności do złego lub dobrego sortu ma wedle niektórych decydować posiadanie (lub nie) konta na jakimś amerykańskim portalu społecznościowym, którego założyciel co prawda nie nosi pejsów, ale i tak wiadomo kim jest.

Zabawne są również argumenty przedstawiane przez właścieli portalu, w których wszystkie zmiany wprowadzane w ciągu ostanich lat tłumaczone są koniecznością zachowania niezależności, a na koniec zapowiada się "rewolucyjną zmianę", która uzależnia portal od "żydowskiego" biznesu.

Osobiście uważam F/B niemal za "zło wcielone" i zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy nie mogą się bez niego obejść. Jednak póki co nie ma przymusu zakładania tam konta, więc jeśli działanie innej usługi wymaga takiej aktywności, trzeźwo myślący człowiek po prostu sobie odpuszcza.

Niemniej jednak sądzę,  że wielu z tych "święcie oburzonych" salonowyh patriotów w najlepsze korzysta sobie z fejsbuka i teraz po prostu się obawia, że może to wyjść na jaw i będzie wstyd.

Oczywiście są również tacy, którzy wcale się z tym nie kryją, gdyż takie konto wydaje im się np. niezbędne do prowadzenia działalności biznesowej, takiej, jak np. handlowanie książkami.

Ci przeważnie nie wieszają psów na fejsie, ale i tak  wyrażają swoje oburzenie, a przy okazji dostaje się Żydom, lewakom, kodowcom, peowcom i wszystkim tym, którzy dzięki fesjbukowi rzekomo mogą zagrozić przewodniej  roli partii i jej pierwszemu sekretarzowi.

Myślę jednak, że pan Kaczyński mógłby dać dobry przykład i też założyć sobie konto na F/B, bo w przeciwnym razie nie będzie mógł tutaj komentować. Co prawda i tak się w ten sposób nie pospolitował, ale czasy się zmieniają i trzeba iść z ich duchem. Samo posiadanie tabletu może już nie wystarczyć, a posiadanie pana Glińskiego tym bardziej.

Dziękuję za komentarze, a właścielom portalu za gościnę, mimo ukrycia mojego bloga. Teraz o ukrywaniu będzie decydował pan M.Z. ale nie zamierzam sprawdzać, czy mnie odkryje.

Bombastic

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale