Dżentelmen wielkiego formatu, równie wielkiego,
jak wysokie są standarty Platformy Obywatelskiej,
schodzi powoli na drugi plan.
Wiadomo, premier poprosi żeby przeprosił,
(pozdrawiam obrońców chamstwa płci każdej z s24,
ze szczególnym uwzglednieniem płci pięknej)
no ale absmak pozostał,
że o słupkach w rankingach nie wspomnę.
Jednak mleko się wylało i winny musi być!
nie ma przebacz, więc szukamy kozła ofiarnego,
no i jest, jeden wielogłowy kozioł o znanej nazwie
NSZZ SOLIDARNOŚĆ
Grunt przygotowywali już od niedzieli
aparatczycy partii miłości tzn partii rządzącej,
wspólnie z opozycją (hehehe) od Palikota
Najpierw jakies ciche sugestie, że związkowcy
złamali prawo ograniczając wolność wybrańcom Narodu,
że byli pijani Ci związkowcy, że cytuję "opozycyjnego" posła Palikota
"szczali na trawniki" - w radio u p Olejnik w niedzielę.
W końcu p Ostachowicz dotarł do premiera który spotyka się
z Kaszubami w Kanadzie, ( ciekawe kiedy był w Kartuzach?)
i ustalono o czym wspomniałem tzn ordynus ma przeprosić,
a zaczynamy serial o NSZZ SOLIDARNOŚĆ
I tak dowiedzieliśmy się już, że związkowcy
to tak właściwie nie wiadomo kogo reprezentują,
że teraz to potrzeba Polsce spokoju (bo EURO2012)
i wstyd będzie większy jak oprócz wszystkich braków
Europa zobaczy niezadowolonych Polaków.
Przecież tyle czasu zajęło wkładanie Nam do głów,
jak to Europa zazdrości Nam sukcesów i przywódcy.
Dziś rankiem w radio u jednej peowskiej lizuski
(taka parlamentarna konwencja)
Laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Lech Wałęsa
oświadczył, że On to kazałby spałować związkowców.
Zaiste to chyba skleroza, radzę udać się do lekarza,
szanowny Noblista raczyłbył zapomnieć chyba,
że sam kiedyś przewodził temu związkowi,
że jak ówczesne władze pałowały
a nawet wprowadziły stan wojenny
to marnie się to dla nich mogło skończyć
(jak w Bukareszcie) no ale nie skończyło,
i dlaczego się nie skończyło, to sam Noblista
wie, ba powinnien wiedzieć najlepiej.
Czekam, aż padnie słynne w takich sytuacjach słowo WARCHOŁY
I mam nadzieję,
że tym razem jak przyjdzie co do czego
to grubej kreski nie będzie.
______________________________________________
Fotka pochodzi z protestu związkowców
pod KPRM pod koniec marca 2012.
Zwięzłość i siła wyrazu
zawartych słów są raczej jednoznaczne.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)