Wystarczy czasem poczytać sobie jakże ciekawe dyskusje na S24 i powoli zaczyna człowiek docierać do prawdy.
Często jest to prawda, którą starannie się maskuje, której człowiek się wstydzi, jednak podswiadomie, a może tylko niechcący i wbrew własnej woli człowiek tę prawdę o sobie sygnalizuje. Wystarczy dobrze przeczytać między wierszami.
Na fotce powyżej krótka wymiana zdań jednej ze znanych blogerek S24 z blogerem salonowym chyba jednak nie tak popularnym jak wspomniana blogerka, wymiana pochodzi z komentarzy pod notką opublikowana bodaj wczoraj (data jest nieistotna) na stronie renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/476970,halo-panie-seremet-jest-pan-tam-w-tej-prokuraturze-generalnej#comment_7111361
Stosując logikę wypowiedzi blogerki zawartą w poniższym cytacie:
Widzi Pan, różnica między nami polega na tym, ze to Pan jest KOMUCHEM, a ja nie.
To Pan pamięta o KOMUSZYCH rocznicach i idolu Kaczyńskiego, Gierku.
To Pan się posługuje nazwiskami znanych Panu KOMUCHÓW - bo to Pan, nie ja stara się od tego brzemienia na Panu ciążącym uwolnić i UDAWAĆ patriotę - nie ja.
stwierdzic można:
Widzi Pani, to Pani jest PISÓWKĄ, to Pani zna na pamięć życiorys całej rodziny Kaczyńskich oraz życiorysy prominentnych polityków PiS ze szcególnym uwzględnieniem pana Sasina, to Pani wie co i kiedy Kaczyński powiedział i czego nie powiedział ale za to na pewno pomyslał, wie Pani nawet co oznacza milczenie Kaczyńskiego, to Pani cały czas mając na ustach PiS i Kaczyńskiego stara się uwolnić od brzemienia bycia pisówką UDAJĄC PEŁÓWKĘ
Chyba więc nikogo nie zdziwi że notkę zakończę zgodnie z tą porażającą logiką słowami
SPÓJRZ W LUSTRO BLOGERKO ZOBACZYSZ KOMUCHA


Komentarze
Pokaż komentarze (30)