Gwiazda salonowego PARABLOGERSTWA o ukrywająca się za nickiem JOZEF MONETA łże jak przysłowiowa bura suka. Dziś wywołany " do tablicy" notką
Moneta balaganie jeden
napisaną przez blogera SYN PROKURATORA brazowo.salon24.pl/520074,moneta-balaganie-jeden PARABLOGER stwierdził że był na koncercie gwiazdy wokalnego beztalencia swiatowego formatu niejakiej Louise Veronica Ciccone wyjacej i fałszującej pod pseudonimem artystycznym Madonna. Jak wynika z wypowiedzi monety w komentarzach pod notką bilet na koncert dostał od żony, na koncercie był z grupą kilku osób. Niektórzy lubią Madonnę i jak ktoś lubi to niech sobie idzie, jego sprawa. Nawet PARABLOGER może iść na koncert.
Fakty jednak wyglądają tak
Występ posiadaczki największego mięśnia czterogłowego uda w kategori kobiety +50 miał miejsce w dniu 1 sierpnia roku 2012 na Basenie tfu Stadionie Narodowym w Warszawie. Koncert miał blisko godzinne opóźnienie i zakończył się tuż po północy. Moneta twierdzi że tam był i widział to co opisano www.polskatimes.pl/artykul/629157,koncert-madonny-w-warszawie-show-gwiazdy-i-film-o-powstaniu-warszawskim-zdjecia,id,t.html
No to sprawdzamy: jozef.moneta.salon24.pl/archive/2012,8,0,1
Pod datą 1 sierpnia 2012 roku w archiwum PARABLOGA monety znajdujemy następujące wpisy jozef.moneta.salon24.pl/437906,pytanie z godziny 17.50 pod notką znajdują się komentarze PARABLOGERA napisane o godz 18.29, 19.05, 19.38, 20.55, 21.12, 21.29, 21.52 pojawia się też kolejna notka jozef.moneta.salon24.pl/437965,bankiet-niezaleznych-patriotow o godz 22.06
O 22.06 Madonna już wyła na scenie a PARABLOGER pisał kolejną notkę. Pisał na widowni ???


Komentarze
Pokaż komentarze (23)