Czasy się zmieniają w zawrotnym dość tempie.Jednak od ośmiu lat jedna rzecz i jeden człowiek w Polsce niezmiennie są wzorem stałości. Tak, Jarosław Kaczyński to bez watpienia najważniejszy, najistotniejszy polityk w Polsce. Bez względu na to czy jest premierem, czy jest szefem jedynej partii opozycyjnej, to właśnie Jemu media, szczególnie te media które znane są jako zaprzyjaźnione z aktualnym mężem Pani Krystyny Zachwatowicz, poświęcają najwięcej czasu i uwagi. To Jego słowa sa analizowane, Jego zdania rozkładane są na czynniki pierwsze, Jego gesty i Jego zachowanie przykuwa uwagę wszystkich mediów. Co tam prezydent Komorowski, co tam premier Donald Tusk, co tam rząd, co tam jakieś nieprawidłowości, afery, korupcja, nepotyzm, rozkład państwa, upadek służby zdrowia, kradzież w majestacie prawa kasy z OFE, mógłbym tak jeszcze wyliczać przez jakies dwie godziny. To wszystko nic, to jakieś mało istotne duperelki, bo nawet nie duperele.
Jarosław Kaczyński zawsze i wszędzie jest najważniejszy. Przypominam, że kiedyś nawet zdarzyło się też iż Jarosław Kaczyński milczał i milczenie to próbowało rozszyfrować całe stado dyspozycyjnych aż do smieszności żurnalistów płci obojga przy wtórze dyżurnych i równie dyspozycyjnych autorytetów oralnych które wypowiedziały miliony słów na temat milczenia Kaczyńskiego we wszystkich mozliwych telewizjach. Mówiąc krótko to w Polsce cały czas od ośmiu lat Jarosław Kaczyński RULEZZZ.
Ostatnio za sprawą wszystkomogącego Jarosława Kaczyńskiego ( swoją drogą szkoda, że ten premier Tusk to taka nimota, bo jak fajnie by być mogło gdyby Tusk mógł tyle co Kaczyński ) a dokladnie z powodu jednej literki alfabetu, a konkretnie litery W, mamy kolejny dowód na niezmierzona moc Jarosława Kaczyńskiego. Aktualnie to jedno W wywołało medialną burzę, ba wręcz tsunami. Aż strach pomysleć co jeszcze Nas czeka biorąc pod uwagę fakt, ze liter w alfabecie więcej, no i istnieje jeszcze opcja milczenia Jarosława Kaczyńskiego o czym wspominałem już wcześniej.
Wszyscy, dosłownie wszyscy mają coś do powiedzenia na temat tej jednej litery. Zarówno ulica jak i blogosfera, wspomniane już autorytety oralne, publicyści i żurnaliści, politycy i aparatczycy partyjni różnych szczebli mając te nieszczęsneW na ustach odsądzają tym razem Jarosława Kaczyńskiego od czci i wiary za zawłaszczenie symbolu, za cyniczne i podłe wykorzystanie Powstania Warszawskiego dla celów politycznych. Jak zwykle najgłośniejsi są ci osobnicy którzy w okolicach 1 sierpnia pisali i mówili o obłędzie44, o niepotrzebnej rzezi, o głupocie dowództwa AK, i znów mógłbym tak wyliczać z godzinę.
Jarosław Kaczyński jedną literą spowodował, że zmienili zdanie, to już nie jest obłęd44 a zryw patriotyczny. Zostali patriotami.
Wnioski z powyższego proszę wyciagnąć sobie samemu. Tak więc Ty droga czytelniczko i Ty szanowny czytelniku pomyśl samodzielnie bez wsparcia dyspozycyjnych żurnalistów, autorytetów oralnych i całej tej reszty której wyliczać zwyczajnie nie mam ochoty. Wszak myślenie miało, ma i mieć będzie kolosalną przyszłość.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)