słowik słowik
262
BLOG

Włochy mistrzem Europy? Czemu nie.

słowik słowik Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Za nami faza grupowa turnieju ME 2012.

Pierwsza myśl kibica piłkarskiego na tym etapie dotycząca mistrzostw jest zapewne taka, że mamy bardzo dobre zawody. Mecze są na wysokim poziomie, pada dużo goli, tempo gry jest niebywałe. No, z tym tempem to tak na 90% jest świetnie, gdyż bardzo mocno ową statystykę zaniżyła reprezentacja PZPNu, tfu, Polski.

Pamiętam turnieje Euro z lat ubiegłych, i było różnie. Turniej milenijny w Belgii i Holandii obfitował w świetną grę by już 4 lata później europejscy i nie tylko kibice przeżyli rozczarowanie słabym turniejm portugalskim. W roku 2008 mistrzowstwa Europy mogły się ponownie podobać, i to nawet bardzo. Polsko-ukraińskie zawody oceniłbym jako stojące na poziomie może nawet ciut wyższym od austriacko-szwajcarskich. Krótko mówiąc od 12 lat nie byliśmy świadkami tak dobrej piłki na Euro.

Ale może za wcześnie chwalę? Przed nami ostatni wiraż i ostatnia prosta. W gronie 8 drużyn mamy wszystkie 6 potęg starego kontynentu, które solidarnie wyszły z grup. Do tego sportowe zmagania wyrzuciły z grupy A Czechy i Grecję. Oba zaspoły znalazły się w grupie, której skład i dobór budził już przed turniejem uśmieszek zażenowania. Każda bowiem z tych drużyn mogłaby robić za outsajdera w każdej grupie z osobna. Mecze w grupie A okazały się, zgodnie z przewidywaniami, najsłabszymi w całym turnieju, no moża poza meczem Czechy-Rosja.

Niemcy - Grecja:  Niemcy idą jak burza, pokonali wszystkich w grupie, a w miarę wyrównany mecz stoczyli jedynie z Portugalią. Grecy - waleczni, dobrze wyszkoleni technicznie i taktycznie. Wszystko pięknie, ale podobne cechy dzielą Niemcy, z tymże posiadają wspomniane cnoty na poziomie wyższym niż Grecy. W takim meczu, o taką stawkę, kiedy nie ma mowy o rozluźnieniu czy dłuższej dekoncentracji, następuje zazwyczaj zwarcie, z którego zwycięsko wychodzi jednostka silniejsza. Drużyna Loewa gra zaś od 5 lat tym samym systemem, a niemiecki uporządkowany, pozycyjny futbol poznać mozna nawet jakby piłkarze przebrali się w inne stroje i założyli maski. 90 minut to wystarczajaco dużo czasu by swą wyższość udowodnić. I Niemcy zapewne to uczynią. Awans: Niemcy.

Portugalia - Czechy :  Portugalia na tym turnieju gra bardzo dobry, efektowny i uporządkowany futbol z kilkoma gigantycznymi talentami. Bento okazuje sie świetnym taktykiem i jeszcze lepszym motywatorem, bo Portugalia tworzy zgraną, niezwykle waleczną grupę grającą dla dobra drużyny. Ronaldo zaś już udowodnił swoją wielkość, pora teraz na innych z Nanim na czele. Czechy - jak już wspomniałem, wygrali grupę śmiechu i mimo że są narodem pogodnym myślę że po meczu do śmiechu im nie będzie. To drużyna z drugiego europejskiego 'koszyka', w dodatku bez gwiazd. Awans: Portugalia.

Włochy - Anglia :  Włochy to mieszanka rutyny z graczami o niewielkim doświadczeniu reprezentacyjnym. Zespół Prandelliego od początku objęcia przez niego kadry robił szybkie postępy i na turnieju jest nawet lepszy niż w eliminacjach do niego. W każdym meczu Włosi dominowali nad grupowym rywalem (nawet nad Hiszpanami przez bitą godzinę), a to czego im brakowało to skuteczności pod bramką rywala. Anglicy z kolei osiągnęli już więcej niż marzyli ich kibice. Przywieźli reprezentację teoretycznie słabszą personalnie niż w latach ubiegłych, ale jak pokazały boiskowe wydarzenia bardziej charakterną i ambitną. Ich plusem jest gra w powietrzu i dośrodkowania oraz gra obronna. Minus to słaba i mało kreatywna druga linia. Włosi raczej i ch zdominują i jeśli będą sobie stwarzać tyle okazji co w meczach grupowych to powinni odprawić Anglików na Wyspy. Awans: Włochy.

Francja - Hiszpania. Francuzi mają wreszcie trenera z prawdziwego zdarzenia, człowieka zdolnego i z autorytetem. Do tego doszła im w ostatnich latach grupa młodych piłkarzy już bedących na najwyższym europejskim poziomie. Francuzi potrafią na Euro 2012 grać pięknie, ale czasami jak chociażby ze Szwecją czy Anglią widać, ze brakuje im rozwiazań taktycznych w ataku. Posiadają mnóstwo czasu piłkę, gorzej z finalizacją akcji. Podobnie Hiszpanie - również długo przy piłce i stosunkowo niewiele klarownych okazji. Problem z Hiszpanami jest jednak taki, że jedyny przekonywujący mecz zagrali z Irlandią, notabene najsłabszą obok moim zdaniem Polski ekipą w turnieju. Francuzi potrafią szybciej przenosić piłkę na połowę rywala, mają też lepsze 'skrzydła'. No i Benzema, choć jeszcze bez gola, jest w lepszej formie niż Torres. Awans: Francja.

 

A kto będzie mistrzem Europy? Moim zdaniem Włochy. Zrobili na mnie najlepsze wrażenie. Reprezentacja kompletna, świetna w defensywie, szybka, zgrana, kreatywna i potrafiąca przytrzymać piłkę w pomocy oraz techniczna (Cassano, Balotelli) w ataku. W każdej formacji obdarzona przynajmniej jednym graczem wybitnym, zaś kilku młodszych graczy po Euro zapewne będzie obsypywana propozycjami transferów bądź otrzyma podwyżkę w klubie. Ponadto ta motywacja - dawno Włosi nie wygrali nic na mistrzostwach Europy. Stawiam na Italię!

słowik
O mnie słowik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości