Tytuł chyba mówi wszystko - polsko - ukraiński turniej został zdominowany przez graczy Realu Madryt.
Nie pamiętam takiej sytuacji z historii (bardzo prawdopodobne że takowa nie zaistniała), aby w półfinale ME bądź MŚ zagrało ... 10 graczy pierwszej jedenastki jednego klubu! Chodzi o 'Królewskich', mistrzów Hiszpanii i najlepszego zespołu klubowego Europy w historii piłki nożnej ale również najlepszego w zeszłym sezonie. To, że Liga Mistrzów została wygrana przez Chelsea nic przecież dla ludzi 'siedzących' w futbolu nie zmienia. W zeszłym sezonie Real Madryt nie tylko grał wspaniale, fantastycznie i unikalnie, ale pobił przy tym wszelkie rekordy Primiera Division strzelając rekordową liczbę bramek i zdobywając rekordową liczbę punktów. Ta historyczna już drużyna składała się takich oto graczy, z których 10 zobaczymy w półfinałach Euro:
Casilas (esp), Ramos (esp), Albiol (esp), Pepe (por), Arbeloa (esp), Coentrao (por), Khedira (ger), Alonso (esp), Ozil (ger), Ronaldo (por)
Kogo brakuje z pierwszej '11' 'Królewskich'? Tylko Di Marii, notabene Argentyńczyka, który w Euro tak czy owak nigdy by nie zagrał.
Cieszymy się wysokim poziomem meczów, emocjami, wspaniałą walką. Wygrają pewnie grający najlepiej Włosi, którzy żadnego madridisty nie posiadają w swym składzie, ale cały turniej tańczy w rytm Realu Madryt. Kogo to zasługa? Duży udział w szybkim tempie gry na Euro ma więc .... Jose Mourinho, który fantastycznie przygotował piłkarzy do całego sezonu.



Komentarze
Pokaż komentarze