0 obserwujących
52 notki
80k odsłon
  2465   0

Mit taniej energii z węgla

Cena węgla
Cena węgla

 

Chiny w 8 lat podwoją zużycie węgla. Już dziś windują jego cenę. W naszym węglowym skansenie wzrosną ceny prądu.
 
Jednostronny obraz polskiej energetyki serwowany przez główne media jest następujący: węgiel to nasze bogactwo, polityka UE dążąca do ograniczenia roli węgla to zamach na zdrowie naszej gospodarki. Kolejni premierzy bronią naszego prawa do puszczania z dymem tylu grudek węgla, ile nam się żywnie podoba. Alternatywy (choćby wiatraki) traktujemy jako drogi, męczący narzut Unii Europejskiej. Ponoć obrona tradycyjnej, wielkiej energetyki węglowej zapewni obywatelom tani prąd. 
 
Parę dni temu w Brukseli Donald Tusk zapewniał, że „będziemy bronili na tyle, na ile to możliwe, taniej energii z węgla".
 
Taniej? Nic bardziej mylnego, drogi panie premierze. To brnięcie w energetykę węglową, bez rozwijania alternatyw, podniesie ceny prądu.
 
Spójrzmy na wschód, gdzie dyszy węglowy smok – Chiny. Chiny wydobywają i spalają ponad 3 mld ton węgla rocznie. To ponad połowa całości światowego wydobycia.
 
W ostatnim czasie zużycie węgla rosło w Chinach o niebagatelne 9% rocznie. Oznacza to podwojenie zużycia co 8 lat. Załóżmy ostrożnie, że w 2020 Chiny będą pochłaniać 6 mld ton węgla rocznie.
 
Skąd go, do jasnej Anielki, wezmą?
 
No jak to skąd? Zewsząd. Już dziś importują 150 mln ton rocznie. Drobne podwojenie importu i do zasilenia chińskiego potwora nie wystarczy węgla Australii – obecnie największego dostawcy. Kolejne podwojenie i Chiny zechcą zakupić 600 mln ton rocznie. A to tyle, ile sprzedały w 2009 r. wszystkie kraje eksporterzy włącznie.
 
A co NAS to obchodzi? Mamy masę węgla brunatnego w Bełchatowie i Worku Turoszowskim. Węgla kamiennego wystarczy jeszcze na 40 lat.
 
Sęk w tym, że rynek obrotu węglem globalizuje się, imitując rynki ropy i gazu. Ceny globalne węgla stają się cenami lokalnymi. Koniec końców, dlaczego polska kopalnia ma sprzedawać w Polsce tanio, skoro za granicą sprzeda drogo?
 
Argumentem za petryfikacją węglowego skansenu jest fakt, że… polskie kopalnie są rentowne (co jest w UE wyjątkiem). Są rentowne bo węgiel jest drogi. To dobra wiadomość dla kopalni, ale zła dla przeciętnych zjadaczy chleba.
 
Stawiajmy wiatraki i biogazownie póki ceny energii są stosunkowo niskie. Jak podskoczą, polska gospodarka rzeczywiście będzie zbyt słaba, by wydźwignąć się z niebezpiecznej zależności od węgla.
 
 

 

Lubię to! Skomentuj103 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale