41 obserwujących
740 notek
922k odsłony
  2938   1

Go Galadriel

Wciąż i wciąż nie ma odpowiedzi na pytanie: dlaczego fani hejtują Pierścienie Władzy a Rodu Smoka nie hejtują? Wylewa się tu strumień słowotoku a refleksji brakuje. Amazon idzie natomiast na wojnę z jutuberami wysyłając swoich siepaczy do boju.

To NaEkranie wysmażyło dziki hejting fanów Tolkiena i wszelakich fanów dobra. Wyciąłem ich ze wszystkiego i pisząc poprzedni text tak se myślałem: co to za Ekran nas obsmarował? No akurat ten, co za porazka. A teraz ad rem:

Wciąż i wciąż nie ma odpowiedzi na pytanie: dlaczego fani hejtują Pierścienie Władzy a Rodu Smoka nie hejtują? Wylewa się tu strumień słowotoku a refleksji brakuje. Amazon idzie natomiast na wojnę z jutuberami wysyłając swoich siepaczy do boju. Inny element się miota: nie wypowiadaj się o fanach bo JA przeczytałem i MNIE się podobało więc JA się mogę wypowiadać. Tacy geniusze logiki się pałętają po fejsbuniu. Tymczasem oceny są jakie są i nie możemy mówić o budowaniu marki Amazon Prime przy okazji recepcji serialu Pierścienie Władzy. W reakcji niejaki Karol Laska próbuje atakować niejakiego Drwala Rębajłę. Owszem, Drwal daje miniaturki z różnymi mordami ale czy poza tym kłapie jakąś większą nieprawdę? No nie. O tym nie dowiemy się z wypocin wspomnianego Karola. Nie dowiemy się o aferze z superfanami, powtórzonej drugi raz. Reżyserowane filmiki z superfanami które Amazon musiał schować, potem akcja z fanami, którym pokazali jakieś fragmenty i oni mogli mówić tylko że serial jest w dobrych rękach i że szołranerstwo super.

Podobnie recenzje które nie analizują niczego tylko powtarzają te same słowa-klucze. Amazon bezrefleksyjnie idzie tą samą drogą próbując rozjeżdżać fanostwo ale wychodzi mu to średnio. Ten artykuł Laski Nie oglądałeś Pierścieni Władzy? Twoje zdanie nie ma znaczenia ma 796 łapek w dół i 69 łapek w górę/ To jest 10%. I jest miażdżony w komentarzach.

Amazon nie da rady do momentu gdy załatwi sobie opcję przemocową i możliwość exterminacji oponentów i zamykania ich w łagrach. O czym marzy. Wtedy może ale będzie wojna o to realna na czołgi i karabiny. Jakby jednej z ruskimi było mało. W każdym bądź razie marketing idzie im słabo i podejrzewam, że nie rozumieją co się dzieje.

Aby to pojąć mogliby obejrzeć materiał Krzysztofa M Maja, który został jednak odblokowany na Jutupce:

https://youtu.be/Ra4WpZINxb8


Twierdzi on, że nie ma żadnego marksizmu kulturowego. Jak nie ma to co to jest to co widzę? Przejdźmy jednak do kontynuacji fanostwa: Robienie w Tolkienie to jest zjazd z dużej górki. Jak zjedziesz to masz wyczyn, ale jak się wykimburcysz to jest to wielka katastrofa. Obecnie na Amazonie wychodzi Star Trek: Lower Decks który jest fajoski ale nie ma takich debat o nim bo Star trek jest jednak mniejszy niż Tolkien i mniej osób się tym interesuje, szczególnie u nas. Podobnie fajoski serial: Orville jest. Jest i co? Wejście pod szyld Tolkiena daje ogromne zainteresowanie i możliwość ogromnego sukcesu. Ale spaszczenie tego powoduje ogromną porażkę.

Przejdźmy zatem do światotwórstwa i tu pojawia się nieuchronne porównanie z zerobudżetowym filmem Magnaci i Czarodzieje.

https://youtu.be/dRns--r4Yas

Otóż Magnaci są lepiej napisanym produktem mimo że fabułę zmieniali na bieżąco w zależności od przybywania aktorów na zdjęcia. Jeden człowiek to prowadził i jakbyśmy mieszkali w innym kraju to dostałby już dawno jakieś propozycje, stypendia itp. bo widać, że ma smykałkę do tego. Ale popatrzcie tam na walki, efekty praktyczne i te proste komputerowe, jak się baby biją. Konkretna historia, nawet biorąc pod uwagę druidów którzy zostali dodani bo akurat chcieli wystąpić.

Tutaj zaś mamy na początku Dolinki Podkrakowskie (TM), dalej statyczny, statyczny powtarzam, obrazek Valinoru. Dalej statyczne 2 drzewa. Sceny walk mają po kilka sekund, ta w której brat Galadrieli walczy, walczy i nagle przestaje i zaczyna drzeć ryja, trwa ile? Graficzka statku elfów żałosna, obrzęd zdejmowania blachy żałosny. Elfy wyglądają wymoczkowato (Elrond!).

Krasnoludy jakoś tam działają, Wątek ciemnoskórego elfa Arondira. No cóż.

Arondir to w zasadzie mógłby być główny wątek serialu. Zachowuje się on najbardziej po elfiemu, czy nawet po elfickiemu. Ale to jest głupie: akurat mają się zawijać z regionu podczas gdy akurat pojawiają się orkowie. On też nie zachowuje się zbyt mądrze. Sztampowo, czyli schematycznie. Serial poznaje się po wyczynianiu takich głupot. Ostatnio w Lower Decks system zadziałał a działania bohaterów okazały się głupie. Taka beka ze schematu.


W Pierścieniach Władzy wszystko jest zaś głupie. Każdy jeden wątek. Nie podoba mi się to. Ale ja mam porównanie z fajnymi serialami. Na bieżąco komentuje te odcinki Drwal Rębajło. Krzysztof M Maj natomiast ma konserwatywne podejście do kultury: chodzi o to, żeby film był fajny. Wypowiadając czyni sbie dupochrony a ja nie. Powiada np. ze jest feministą ale mimo to dostrzega szowinizm w kreowaniu takich postaci jak Kapitan Marvel, czy w topieniu łódki. Dostrzega podżeganie do rasizmu: koncerny świadomie podżegają, aby wywołać falę komentarzy. Samospełniające się przepowiednie. Pamiętam jakie gromy na mnie spadały gdy wywodziłem, że wystarczy zrobić dobry film i nie będzie żadnego rasizmu. Rasizm wywołuje niska jakość seriali takich jak Star Trek Discovery, Obi Wan Kenobi, Pierścienie Władzy. Obejrzyjcie sobie tą jego produkcję strimową bo czyni ciekawe spostrzeżenia (w końcu się doigra i zostanie potępiony za odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne). Pomimo niedostrzegania marksizmu kulturowego.

Na koniec stawiam pytanie przed wami: czemu ludzie chcą oglądać opowieść zgodną z Tolkienem a nie niezgodną? Uważają Tolkiena za wartość? Jakieś tam Beren i Luthien, Hurin, Tuor, Gondolin? Czemu się to wszystko narodowi podoba?

Ustalmy to aby pojąć, że trudno jest Tolkiena poprawić. A tylko dzieło lepsze niż Tolkien wywoła powszechne uznanie.

Sedno obecnego konfliktu tłumaczyłem: wyobraźcie sobie że ktoś wprowadza takie kryterium oceny filmu, że jak akcja dzieje się w Kłobucku to film jest wspaniały, a jak nie to nie. I reszta świata się burzy: co nas ten Kłabusk obchodzi, mamy gdzieś Kłobuck. I tak jest z diversity i reprezentacją. Wprowadzić tu trzeba termin szmacenie te który wzbudza furię.

Przeanalizujmy tą scenę aby pojąć o co się rozchodzi:

https://www.cda.pl/video/1191251342

Przygotowałem tego kipa, przedstawia on pojawienie się Arweny, wnuczki Galadrieli. Nie przepływa ona kraulem przez ocean. Widzimy najpierw rozświetlenie Froda światłem, potem pojawia się świetlista postać i od razu widać, że to ktoś niezwykły. A nie ten badziew.

https://filmomaniak.pl/newsroom/nie-ogladales-pierscieni-wladzy-twoje-zdanie-nie-ma-znaczenia/zd22bd3?fbclid=IwAR2P95FJbAR0_2rms0wusw1zJ2i7IWaRu-0_2x_cAVnVHbrXB_1WVPhafEI

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura